Prezydent zaproponował w środę alternatywną koncepcję dofinansowania bezpieczeństwa państwa wobec objętego mechanizmem warunkowości kredytu z Unii Europejskiej w ramach programu SAFE. Środki zamiast z unijnych pożyczek miałyby pochodzić z działalności Narodowego Banku Polskiego.
Lista dokładnych, konkretnych zakupów w ramach unijnego SAFE wciąż nie została przez rząd ujawniona. Z zastrzeżonymi dokumentami mogli zapoznać się w Sejmie posłowie. Senator Skurkiewicz alarmował wcześniej, że senatorowie mieli bardzo mało czasu na zapoznanie się z dokumentacją m.in. ze względu na brak dostępu i ekspresowe tempo procedowania. Jak powiedział, zdecydowana większość nie wiedziała na czym głosuje.
Tusk o SAFE: Nie ma czego ukrywać. Kawa na ławę i jedziemy
Premier Donald Tusk zabrał w tej sprawie głos na odprawie przed posiedzeniem rządu. – Bardzo niecierpliwie, ale z taką serdeczną niecierpliwością czekam na te konkretne szczegóły. Także jeśli prezes Glapiński lub prezydent mają cokolwiek konkretnego w kwestii tych dodatkowych pieniędzy z NBP na rzecz przemysłu zbrojeniowego, obrony, bezpieczeństwa Polski, to żeby nie zwlekać i nie wahać się. To nie może być pojedynek polityczny i alternatywa dla tego, co już udało się załatwić – powiedział lider Koalicji Obywatelskiej.
Polityk oznajmił ponadto, że "to może być bardzo dobra synergia, jeżeli to jest serio i poważne". – Proszę jak najszybciej dostarczyć konkrety, a ja gwarantuję, że zabierze nam to tylko godzin, żeby to przekształcić w projekt ustawy. Jeśli dziś dostanę ten materiał, to w poniedziałek w Sejmie będzie projekt ustawy dotyczący możliwości uruchomienia tych środków – opowiadał Tusk.
– Tylko żeby to było szybko, serio, żeby nie było tam polityki i żeby to było no wiecie w świetle reflektorów, żeby nie było tutaj dwuznaczności. Za dużo emocji, za dużo plotek. Tu nie ma czego ukrywać tylko kawa na ławę i jedziemy, bo sytuacja wymaga pełnej solidarności wszystkich instytucji — kontynuował premier, dodając, że deklaruje pełną gotowość do współpracy.
Fabryki już pracują pod program. "W jakim trybie?"
W czwartek Tusk krótkie nagranie na temat programu SAFE, w którym zwrócił się do prezydenta Karola Nawrockiego i prezesa NBP Adama Glapińskiego z trzema pilnymi postulatami. Polityk przekonywał, że należy jak najszybciej podpisać ustawę techniczną wdrażającą SAFE. Wówczas rząd zaciągnie kredyt z Unii Europejskiej. Prezydencka propozycja finansowania polskiego SAFE zero procent z NBP to zdaniem premiera "kombinacje".
Ze słów szefa rządu wynika, że choć rząd nie zaciągnął jeszcze zobowiązania i nie wiadomo, czy będzie mógł to zrobić, już przedsiębiorstwa już mają pracować pod unijny SAFE. – Te fabryki już pracują pod ten program. Ludzie już projektują i produkują to, co będzie finansowane z projektu SAFE. Te pieniądze są na stole. My do maja możemy zaprojektować wydanie prawie 200 miliardów złotych właśnie z tego projektu – powiedział lider Koalicji Obywatelskiej.
"Wg pana premiera «ludzie» i «fabryki» pracują i projektują już w ramach zadań z listy SAFE. W jakim trybie, skoro umowy nie są podpisane? A lista jest utajniona?" – zapytał dziennikarz Piotr Gursztyn. "Jedyny znany beneficjent, czy Polska Amunicja, nie może pracować w trybie «bo nie ma czasu», gdyż w najlepszym razie buduje swoje zakłady. I w tym przypadku jest też pytanie, czy Polska Amunicja przeszła certyfikację" – dodał.
Czytaj też:
Tusk ruszył z SAFE bez decyzji prezydenta? "Jawnie łamie prawo"Czytaj też:
Nie trzeba kredytu z UE, Polskę stać na polski SAFE. Prezydent tłumaczyCzytaj też:
Nowy spot KO o SAFE. Nie wspomniano, że chodzi o kredyt i że z UE
