Prezydent Karol Nawrocki przesłał do premiera Tuska jasne stanowisko w sprawie obciążającego Polaków unijnego podatku ETS. Zdaniem głowy państwa najbardziej racjonalnym rozwiązaniem z punktu widzenia gospodarczego i strategicznego Europy byłoby odejście od systemu EU ETS.
Wyjście z ETS od dawna postuluje Konfederacja Wolność i Niepodległość, a także Konfederacja Korony Polskiej. To samo wielokrotnie zgłaszali politycy Solidarnej Polski – obecnie współtworzący PiS. Obecnie także PiS otwarcie stawia ten postulat, wzywając szefa rządu do podjęcia działań.
Unijny ETS (European Union Emissions Trading System) to system handlu emisjami dwutlenku węgla, a w praktyce podatek za produkcję energii elektrycznej z paliw kopalnych. Obłożeni są nim wytwórcy energii, a więc w praktyce płacą go konsumenci, czyli odbiorcy tej energii. Od 2028 roku w Polsce ma obowiązywać ETS 2. Danina ta, gdyby jej wprowadzenie nie zostało powstrzymane, obciąży cały transport i ogrzewanie indywidualne budynków. O kosztach, jakie generuje wielokrotnie pisaliśmy na DoRzeczy.pl oraz w tygodniku.
Prezydent Nawrocki: Nie dla ETS i ETS2
"Prezydent RP Karol Nawrocki wysłał do Premiera Donalda Tuska stanowisko ws ETS przed czwartkowym posiedzeniem Rady Europejskiej. 20 lat systemu ETS i efekty są jasne: Europa traci przemysł, miejsca pracy i konkurencyjność. Produkcja ucieka poza UE, a globalne emisje… rosną" – przekazał współpracownik Karola Nawrockiego Karol Rabenda.
"Prezydent jasno wskazuje kierunek przed Radą Europejską: odejście od ETS. Polska nie może zgadzać się na politykę, która niszczy nasz przemysł i podnosi rachunki obywateli" – wskazał doradca głowy państwa. Nawrocki jasno wskazał też na konieczność całkowitej i jednoznacznej rezygnacji z wdrożenia w Polsce ETS2. Komisja Europejska chce, by podatek ten objął Polaków w 2028 roku.
Hennig-Kloska: Wyjście w zasadzie niemożliwe
Ruch prezydenta wywołał nerwowość po stronie rządzących. Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska opublikowała na X wpis, z którego wynika, że nie popiera ona postulatu wyjścia z ETS. Polityk podjęła próbę przekierowania istoty rzeczy z kwestii rosnących przez ETS kosztów życia Polaków na hipokryzję Prawa i Sprawiedliwości.
"Dwa zdania prawdy o wyjściu z systemu ETS. Kiedy rządzili, bali się konsekwencji. Ziobryści już w 2022 roku krzyczeli by wyjść z ETS, złożyli nawet projekt ustawy, który PiS utopił w zamrażarce Marszałek Witek" – napisała polityk.
"Dobrze wiedzą, że wyjście z ETS jest w zasadzie niemożliwe, to poważne złamanie traktatów unijnych, a konstytucja wyraźnie nakazuje nam ich przestrzegać. To »niekontrolowany« chaos w gospodarce – zwłaszcza dla firm działających na wspólnym rynku energii, to w konsekwencji kary finansowe dla Polski" – dodała.
"Wcześniej ustawa według PiS była niekonstytucyjna, a teraz Czarnek ziobruje w najlepsze. Czysty populizm i hipokryzja" – podsumowała.
Czytaj też:
Nawrocki napisał list do Tuska. "Pięć konkretnych propozycji"Czytaj też:
Tak zagłosowali w PE. "Lista hańby, zapamiętajcie te nazwiska"
