Donald Tusk zaapelował na łamach brytyjskiego "Financial Times" o wzmocnienie tzw. europejskiej klauzuli wzajemnej obrony, zawartej w artykule 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej. Polityk przedstawił też narrację o swoim niepokoju na temat przyszłości bezpieczeństwa Europy i narzekał na USA. Lider KO opowiadał, że "zagrożenie ze strony Rosji jest realne i świat może je odczuć szybciej, niż się spodziewa". "To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata" – mówił Tusk. Premier przebywa obecnie na Cyprze, gdzie trwa planowy nieformalny szczyt unijny.
Dworczyk: Bruksela ingeruje w politykę obronną państw członkowskich.
Dworczyk wypowiedział się za pośrednictwem platformy społecznościowej X. "Premier Donald Tusk z liderami UE rozmawiają właśnie na Cyprze o zdublowaniu NATO w ramach Unii Europejskiej. Z inicjatywy Cypru, członkowie Unii mieliby sobie gwarantować wzajemną pomoc wojskową, w podobny sposób jak członkowie Sojuszu" – napisał.
"Wstępowaliśmy do struktury gospodarczej, nie wojskowej"
"Mam nadzieję, że jeśli polski premier Tusk, kanclerz Merz czy prezydent Macron traktują te rozmowy poważnie, to pamiętają chociaż o tym, że wymagałoby to zmian traktatowych (np. przeformułowania art. 42.7 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej). Bruksela coraz częściej ingeruje w politykę obronną państw członkowskich, ale trzeba pamiętać, że w 2004 r. wstępowaliśmy do ambitnej struktury integracyjnej gospodarczej, a nie wojskowej" – przypomniał Dworczyk.
NATO potrzebne Polsce. Dworczyk wskazał trzy powody
Eurodeputowany podkreślił, że "Polska nie powinna się godzić na jakiekolwiek pełzające próby zastępowania NATO przez Unię Europejską" i wskazał trzy zasadnicze powody. Po pierwsze, sojusz ze Stanami Zjednoczonymi jest wciąż podstawowym gwarantem naszego bezpieczeństwa i całej regionalnej architektury bezpieczeństwa. Po drugie, NATO zbudowało przez minione dekady system sojuszniczego planowania obronnego, ćwiczeń, obrony powietrznej, dowodzenia czy rozpoznania, którego nie da się w krótkim czasie przełożyć 1:1. Szczególnie przy brukselskim stylu zarządzania, w którym opieszałość biurokracji i przeregulowanie przerywają tylko autorytarne interwencje przewodniczącej KE. Po trzecie, jedynym wiarygodnym uzupełnieniem NATO są formaty regionalne, w ramach których współpracują państwa mające podobną percepcję konkretnych zagrożeń (np. obszar bałtycki, czarnomorski czy śródziemnomorski)" – napisał.
"Rozumiem obawy polityków cypryjskich, których kraj stał się obiektem ostrzału ze strony Iranu, ale obawiam się, że nie tędy droga jeśli chcą realnie zwiększyć własny potencjał odstraszania. Nawet najlepiej przepisany art. 42.7 TFUE nie zmieni rzeczywistego bezpieczeństwa Cypryjczyków bez realnych zdolności własnych i jakiejś formy porozumienia z partnerami w regionie" – zaznaczył.
Michał Dworczyk wielokrotnie podkreślał, że PiS nie zgadza się na przekazywanie kompetencji obronnych Polski Komisji Europejskiej.
Czytaj też:
Dworczyk: Absolutnie nie zgadzamy się na przekazywanie tych kompetencji KECzytaj też:
Wielomski skomentował słowa Tuska: Projekt armii UE nabrał rozpędu
