Prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek, że zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu. – Mówiłem w czasie kampanii wyborczej, że jestem gotowy do rozmowy o ustawie regulującej status osoby najbliższej. Jednak zawsze podkreślałem, że nic, co jest quasi małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie. Podobnie jest w przypadku adopcji dzieci przez pary homoseksualne – wyjaśnił.
– Gdy rozwiązania realnie pomogą osobom w statusie osoby najbliższej na formalne, administracyjne funkcjonowanie, a nie będą niosły za sobą ideologicznej presji czy próby podważania wyjątkowego statusu małżeństwa, to taką ustawę podpiszę – podkreślił.
– Niestety to, co do mnie trafiło, to nie są wyłącznie techniczne sprawy, które pomagają ludziom w dostępie do informacji medycznej, reprezentowaniu bliskiej osoby czy załatwianiu spraw w urzędach. Te projekty tworzą w istocie nową, sformalizowaną instytucję prawa rodzinnego, wyposażoną w szeroki katalog uprawnień zbliżonych do uprawnień małżeńskich – tłumaczył prezydent.
Czarzasty do Nawrockiego: Skrzywdził pan ludzi
Do decyzji głowy państwa odniósł się Włodzimierz Czarzasty. – Panie prezydencie, skrzywdził pan dzisiaj ludzi. Skrzywdził pan masę ludzi. I niech to do pana dojdzie. To nie są jakieś ideologiczne mrzonki i występowania pana przeciwko ludziom ze społeczeństw LGBT. To są jakieś fobie. Skrzywdził pan ludzi, którzy mają dzieci poza małżeństwem, czyli nie mają małżeństwa, a mają dzieci. Skrzywdził pan tych ludzi – mówił marszałek Sejmu.
– Nie wiem, jak będzie wyglądała przyszłość pana dzieci. Ja mam dwójkę dzieci – córkę i syna. Córka ma małżeństwo, wzięła ślub, a syn od dziewięciu lat ma partnerkę i się kochają tak samo – kontynuował.
– Przecież ma pan rodzinę, ma pan dzieci – zwrócił się do prezydenta Nawrockiego Czarzasty. – Przecież pana dzieci też mają prawo do życia takiego jak wybiorą, więc potencjalnie jakby wybrały życie poza małżeństwem, dziś je pan skrzywdził – stwierdził.
Czytaj też:
"Ideologiczny odwet". Żurek uderza w prezydenta Czytaj też:
"Zła decyzja". Minister krytykuje Nawrockiego
