"Ścieżka rozłamowa". Rzecznik PiS: Działania Morawieckiego wpisują się w scenariusz Tuska

"Ścieżka rozłamowa". Rzecznik PiS: Działania Morawieckiego wpisują się w scenariusz Tuska

Dodano: 
Rafał Bochenek, Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński
Rafał Bochenek, Mateusz Morawiecki i Jarosław Kaczyński Źródło: PAP / Leszek Szymański
Klub parlamentarny to kolejny krok pokazujący, że Mateuszowi Morawieckiemu nie zależy na tym, aby budować szeroki namiot polskich patriotów, tylko na tym, żeby budować – w oparciu o swoje ambicje – wąskie grono adoratorów – mówi DoRzeczy.pl Rafał Bochenek, rzecznik PiS.

Mateusz Morawiecki ogłosił w środę, że powstanie nowy klub parlamentarny złożony z parlamentarzystów, którzy związani są z jego stowarzyszeniem "Rozwój Plus".

Rozłam w PiS. Morawiecki powołał nowy klub parlamentarny

We wtorek Komitet Polityczny PiS zatwierdził listę 44 osób, które nie złożyły w terminie wymaganego oświadczenia, że nie należą do stowarzyszeń o charakterze politycznym albo złożyły je na niewłaściwym formularzu. Kierownictwo PiS podjęło decyzję o skierowaniu sprawy do rzecznika dyscypliny partyjnej Karola Karskiego.

Były premier stwierdził w środę, że "w ostatnim czasie byliśmy świadkami bardzo dziwnych partyjnych gierek" w PiS, które są zupełnie niepotrzebne, a "prawdziwi rozłamowcy" chcą doprowadzić do tego, by zajmować się "życiem partyjnym, samymi sobą". Były premier i jego stronnicy uważają, że już w ubiegłym tygodniu zapadła decyzja o ich wykluczeniu z PiS, a świadczyć o tym mają słowa prezesa partii Jarosława Kaczyńskiego z piątkowej konferencji prasowej.

Bochenek: Nikt ich z PiS nie wyrzucał. Sami podjęli decyzję

Rafał Bochenek, rzecznik prasowy PiS, pytany przez DoRzeczy.pl, czy grupa stronników pana premiera Mateusza Morawieckiego i on sam zostali wyrzuceni z PiS, czy sami odeszli, odpowiedział, że "to decyzja polityczna każdej z tych osób".

– Każdy z nich samodzielnie podejmował decyzję o wyjściu z Prawa i Sprawiedliwości. Nikt tych osób absolutnie nie wyrzucił. Tak została skonstruowana i przygotowana procedura, że każdy mógł sam zdecydować o tym, czy chce dalej pozostawać w partii, czy chce podążać ścieżką Mateusza Morawieckiego – ścieżką rozłamową, szkodliwą z punktu widzenia środowiska polskich patriotów. To jest ich decyzja – wyjaśnił.

"Działania Morawieckiego wpisują się w scenariusz Tuska"

Pytany, czy PiS spodziewał się, że Mateusz Morawiecki ogłosi w środę powstanie nowego klubu parlamentarnego, odpowiedział, że tak.

– Spodziewaliśmy się tego, ponieważ podejmowano wszelkie kroki ku temu od dłuższego czasu. Klub parlamentarny to po prostu kolejny krok pokazujący, że Mateuszowi Morawieckiemu nie zależy na tym, aby budować szeroki namiot polskich patriotów, tylko żeby budować – w oparciu o swoje ambicje – wąskie grono adoratorów. Patrzę na to ze smutkiem, dlatego że dzisiaj potrzebna jest jedność polskiej prawicy, szeroki namiot, różne środowiska powinny być zaangażowane w projekt Zjednoczonej Prawicy, który jest budowany przez pana premiera Jarosława Kaczyńskiego – mówił.

Rafał Bochenek ocenił, że "niestety działania Mateusza Morawieckiego wpisują się w scenariusz Donalda Tuska".

Pytany o to, czy poseł Piotr Uściński, który w środę dołączył do stowarzyszenia "Rozwój Plus", był wśród tych, którzy wcześniej złożyli oświadczenie o pozostaniu w PiS, odpowiedział, że nie.

– Pan poseł Uściński podjął taką, a nie inną decyzję. To jego wybór. Osobiście się temu dziwię, ponieważ wiem, jakie poglądy ma pan poseł Uściński – to są poglądy bardzo mocno konserwatywne. Dziwię się więc, że dołącza do osób, które chcą budować środowisko – de facto – lewicowe – dodał.

Rola Kurskiego i Sasina

Pytany o to, ile jest prawdy w narracji stowarzyszenia "Rozwój Plus" dotyczącej tego, że kluczową rolę odegrali w rozłamie w PiS Jacek Kurski i Jacek Sasin, Rafał Bochenek odpowiedział, iż myśli, że to próba odwracania uwagi.

– Tak naprawdę pan Mateusz Morawiecki sam podjął decyzję o wyjściu z PiS. Trudno mi sobie wyobrazić, żeby Jacek Kurski mógł Mateusza Morawieckiego do czegokolwiek namówić – dodał.

"Padły propozycje rozłamowe"

Zdaniem rzecznika PiS myśl "Mateusza Morawieckiego o stworzeniu własnego środowiska politycznego były w głowie byłego premiera już od wielu, wielu miesięcy, a w ostatnich miesiącach – właściwie w tym roku – padły różnego rodzaju propozycje rozłamowe, które składał panu prezesowi Jarosławowi Kaczyńskiemu oraz kładł je na stole".

– W związku z tym Mateusz Morawiecki od samego początku, przekładając własne ambicje w prywatny interes – ponad interes Polski i polskiej prawicy – chciał doprowadzić do utworzenia swojego środowiska politycznego. Z przykrością to mówię, natomiast – niestety – to jest fakt niezaprzeczalny i są na to świadkowie, którzy uczestniczyli w tych rozmowach – podkreślił.

Rafał Bochenek zauważył, że "wtedy, kiedy pan premier Jarosław Kaczyński chciał pracować nad pojednaniem po stronie obozu patriotycznego, pan Mateusz Morawiecki przychodził z teczką rozwiązań, jak się podzielić partią, ale zapewne też pieniędzmi, bo przecież to jest konieczne do prowadzenia działalności politycznej".

Czytaj też:
"Czujemy się wyrzuceni". Piotr Müller: Nie odeszliśmy z PiS
Czytaj też:
Klub Rozwój Plus już zarejestrowany. Wiadomo, kto stanął na jego czele

Rozmawiała Lidia Lemaniak

Opracowała: Lidia Lemaniak
Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także