"Dla nikogo nie będzie bezpieczne". Ukraina zwróciła się do linii lotniczych

"Dla nikogo nie będzie bezpieczne". Ukraina zwróciła się do linii lotniczych

Dodano: 
Andrij Sybiha, Wołodymyr Zełenski
Andrij Sybiha, Wołodymyr Zełenski Źródło: PAP / Victor Kovalchuk
To nasza odpowiedzialna decyzja, by powiadomić ICAO i wszystkie linie lotnicze oraz rządy, aby zachowały ostrożność - pisze szef MSZ Ukrainy.

Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha napisał na platformie X, że władze kijowskie zwróciły się do Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO). Chodzi o kwestię lotnictwa cywilnego nad terytorium rosyjskim. Wcześniej

Ukraina wzywa linie lotnicze do unikania przestrzeni powietrznej Rosji

"Ukraina oficjalnie powiadomiła ICAO, że rosyjska przestrzeń powietrzna nie jest bezpieczna dla lotnictwa cywilnego z powodu zwiększonej aktywności wojskowej. Wzywamy wszystkich do unikania jej" – czytamy w poście polityka z Ukrainy.

"Rosja celowo ignoruje istniejące zagrożenia wynikające z jej agresji przeciwko Ukrainie, co już doprowadziło do kilku incydentów w ostatnich latach. Na tle drastycznej eskalacji terroru Rosji przeciwko Ukrainie, rosyjska przestrzeń powietrzna staje się coraz mniej bezpieczna" – dodał Sybiha.

"To nasza odpowiedzialna decyzja, by powiadomić ICAO i wszystkie linie lotnicze oraz rządy, aby zachowały ostrożność — nawet jeśli Rosja odmawia wypełnienia swojej odpowiedzialności za poinformowanie ich. Chcemy zapobiec nieumyślnym incydentom. Wojna wraca do domu, do Rosji. Ukraina korzysta ze swojego inherentnego prawa do samoobrony na podstawie Artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych" – napisał polityk.

Zełenski: Po prostu będą drony

Wcześniej, we wtorkowym przemówieniu Wołodymyr Zełenski powiedział, że Ukraina nie zamierza stanowić zagrożenia dla lotnictwa cywilnego, a żaden samolot pasażerski nie jest celem działań zbrojnych. Podkreślił jednocześnie, że obecność dronów na rosyjskim niebie wymaga szczególnej ostrożności ze strony wszystkich korzystających z tej przestrzeni. Zełenski ostrzegł, że rosyjskie niebo dla nikogo nie będzie bezpieczne.

– Po prostu drony będą na rosyjskim niebie, więc musimy to wziąć pod uwagę. Chociaż rosyjskie władze nie informują o tym tak, jak powinny. Rosyjskie niebo będzie de facto zamknięte: wojna rozpętana przez Rosję zamyka jej niebo – mówi włodarz Kijowa.

Zełenski oznajmił też, że "dopóki trwa wojna, rosyjskie niebo jest przeznaczone dla ukraińskich dronów, a nie dla lotnictwa cywilnego".

Od czasu wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej nad ogromnym terytorium Federacji Rosyjskiej liczba przelotów spadła, ale wciąż lata tam wiele samolotów, szczególnie z uwagi na to, że jest to najszybsza trasa z Europy do Azji. Przez Rosję latają samoloty do Chin, czy Indii.

Czytaj też:
Strzelanina w Kijowie. Starcie ukraińskich służb
Czytaj też:
Zełenski ma żal do Europy: Wyjechali na wakacje

Źródło: DoRzeczy.pl / X / Onet
Czytaj także