Szef NATO: Atak jądrowy Rosji na Ukrainę zmieniłby charakter konfliktu

Szef NATO: Atak jądrowy Rosji na Ukrainę zmieniłby charakter konfliktu

Dodano: 3
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg
Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg Źródło: PAP/EPA / STEPHANIE LECOCQ
Ktokolwiek śmie użyć broni nuklearnej, naraża się na bardzo poważne konsekwencje. Rosja nie jest tu uprzywilejowana – powiedział szef NATO.

W czwartek Stoltenberg wystąpił na konferencji prasowej po zakończeniu spotkania ministrów obrony państw NATO. Jak przekazał, Ukraina obecnie otrzymuje od NATO sprzęt, który potrzebny będzie armii zimą, a wkrótce dostarczone zostaną środki militarna do zwalczania dronów.

Szef NATO: Rosja nie jest uprzywilejowana

Stoltenberg zapewnił też, że NATO zareaguje, jeśli Kreml zdecyduje się na użycie broni atomowej. – Nuklearna retoryka prezydenta Putina jest nieodpowiedzialna i niedopuszczalna, pozostajemy czujni i nie damy się zastraszyć – zapowiedział.

Stoltenberg podkreślił, że NATO nie zdradzi, co zrobi w takim wypadku, ale użycie broni jądrowej "zmieni w sposób zasadniczy charakter tego konfliktu". – Ktokolwiek śmie użyć broni nuklearnej, sam naraża się na bardzo poważne konsekwencje. Rosja nie jest tu uprzywilejowana. Będą konsekwencje – oświadczył Stoltenberg, podkreślając, że Moskwa dobrze o tym wie.

ONZ potępia "referenda"

W głosowaniu 141 państw Zgromadzenia Ogólnego ONZ przyjęło rezolucje potępiającą tzw. referenda i aneksję czterech regionów Ukrainy przez Rosję. Przeciwko rezolucji głosowało pięć państw, w tym Rosja.

"Z zadowoleniem przyjmuję mocne przesłanie Zgromadzenia Ogólnego ONZ, które wyraźnie potępiło nielegalną aneksję terytoriów ukraińskich przez Rosję i wezwało do odwrócenia tych nielegalnych działań. Zdecydowana większość pokazuje, że Rosja jest izolowana. NATO jest zjednoczone i solidarne z Ukrainą" – napisał na Twitterze Stoltenberg.

Nuklearna retoryka

Groźby użycia bron jądrowej są dość regularnie artykułowane przez czołowych polityków Federacji Rosyjskiej, ale również przez mniej poważne, aczkolwiek popularne w mediach postaci. – Moim osobistym zdaniem należy podjąć bardziej drastyczne środki, aż do ogłoszenia stanu wojennego na terenach przygranicznych i zastosowania niskowydajnej broni nuklearnej – stwierdził na początku października prezydent Czeczenii Ramzan Kadyrow.

30 września groźby po raz kolejny wysunął z kolei wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew. – Stoltenberg powiedział: jeśli Ukraina przestanie walczyć, zniknie jako państwo. Co za cyniczny chłopak - jeśli Ukraina nie przestanie walczyć, znaczna część Ukraińców zniknie – skomentował były prezydent i premier Rosji.

W ostatnim czasie strona rosyjska ma na swoim koncie również wypowiedzi nieco "łagodniejszym" tonie, jak ministra Ławrowa, który przypomniał rosyjską doktrynę atomową i wezwał media do zaprzestania spekulacji na temat wojny nuklearnej.

Czytaj też:
Zaskakujący apel Ławrowa. Rosja łagodzi ton?
Czytaj też:
Co zrobi Francja, jeśli Rosja użyje broni atomowej? Macron dał odpowiedź
Czytaj też:
"Wtedy Rosjanie użyją broni atomowej". Wolski wskazuje cienką czerwoną linię

Źródło: Twitter/ Reuters / rp.pl / PAP / Telegram
 3
Czytaj także