Jak wynika z ustaleń reporterki RMF FM Katarzyny Szymańskiej-Borginon, projekt dotyczy rosyjskich dyplomatów, ich rodzin, a także pracowników technicznych oraz administracyjnych ambasad, misji czy konsulatów. Chodzi o wszystkie osoby, które są zaangażowane w szerzenie manipulacji i akcji dezinformacyjnych.
Zgodnie z nowymi przepisami, Rosjanie mieliby obowiązek informowania z 24-godzinnym wyprzedzeniem o zamiarze udania się do wskazanego kraju Unii Europejskiej, czyli innego niż ten, w którym aktualnie rezydują.
Unijny dyplomata: Chodzi o zabezpieczenie przed aktami sabotażu
Obywatele Federacji Rosyjskiej będą musieli przedstawić informację o tym, z jakiego środka transportu korzystają, wskazać jego numer rejestracyjny, a także określić, w którym dokładnie miejscu zamierzają przekroczyć granice danego państwa.
– Tak więc rosyjski dyplomata, który rezyduje w Lizbonie i chce udać się do Berlina, musi notyfikować swoją podróż, ale to Niemcy muszą stwierdzić, czy warunkiem przyjazdu tego dyplomaty jest również autoryzacja, czy nie – mówi radiu RMF FM unijny dyplomata.
Jak podkreśla przedstawiciel Unii Europejskiej, "restrykcje mają umożliwić kontrolę ich przemieszczania się, żeby zabezpieczać UE przed aktami sabotażu".
Dyplomatyczne napięcie między UE a Moskwą
Agencja Bloomberg podała w piątek, że europejscy dyplomaci spotkali się w tym tygodniu w Moskwie z rosyjskimi urzędnikami. Rozmowa przebiegała za zamkniętymi drzwiami.
Przedstawiciele państw zachodnich mieli ostrzec Kreml, że Sojusz Północnoatlantycki jest gotowy zareagować z pełną siłą na naruszenia przestrzeni powietrznej. W grę wchodzi również zestrzeliwanie rosyjskich samolotów.
Na stanowisko europejskich dyplomatów w sprawie zestrzeliwania rosyjskich samolotów zareagował rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Jego zdaniem nie ma żadnych dowodów na naruszenia przestrzeni powietrznej państwo NATO przez rosyjskie samoloty.
– Nawet nie chcę o tym mówić, ponieważ to bardzo nieodpowiedzialne oświadczenie – powiedział współpracownik Władimira Putina na konferencji prasowej.
Czytaj też:
Kolejne drony. Dwa państwa w gotowościCzytaj też:
Co robić z rosyjskimi myśliwcami? Polacy odpowiedzieli
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
