Ukraina poszła krok dalej. Atak przeprowadzono na terytorium Turcji

Ukraina poszła krok dalej. Atak przeprowadzono na terytorium Turcji

Dodano: 
Flaga Ukrainy, flaga Rosji, zdjęcie ilustracyjne
Flaga Ukrainy, flaga Rosji, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Flickr
Ukraina zaatakowała tankowce rosyjskiej floty na rosyjskim morzu.

Chodzi o objęte sankcjami tankowce Kairos i Virat. Statki zostały zaatakowane podczas wspólnej operacji 13. Głównego Zarządu Kontrwywiadu Wojskowego SBU oraz ukraińskiej Marynarki Wojennej. Do ataku miało dojść na tureckich wodach.

Ropa warta 70 mln dolarów

Według wspomnianego źródła, w trakcie uderzenia oba statki płynęły puste w kierunku portu w Noworosyjsku, gdzie miały pobrać ładunek. Rozmówca mediów przekazał, że „w oba statki skutecznie trafiły zmodernizowane morskie drony Sea Baby”, zdolne do działania na dużych dystansach i wyposażone w wzmocnione ładunki bojowe. Obie jednostki po ataku dronów mają być wyłączone z użytku.

Źródło w SBU podkreśliło, że morskie drony Sea Baby unieruchomiły jednostki mogące transportować ropę wartą niemal 70 mln dolarów, co pozwalało Kremlowi omijać międzynarodowe sankcje. Zaznaczono, że takie operacje mają na celu ograniczenie rosyjskich możliwości finansowania działań wojennych.

Atak na terytorium Turcji

Tureckie władze poinformowały z kolei, że statek Virat został ponownie zaatakowany przez morskie drony dzień po pierwszym uderzeniu. Jak poinformowało ministerstwo transportu w oświadczeniu przytoczonym przez agencję Reutera, "dziś rano tankowiec Virat ponownie został uszkodzony. Na pokładzie nie doszło do pożaru, a członkowie załogi są cali i bezpieczni". Uściślono, że uszkodzenia znajdują się na prawej burcie, powyżej linii wody, a ekipy ratunkowe pozostają w bezpiecznej odległości.

Równocześnie turecki urząd morski przekazał, że mimo tych incydentów ruch przez cieśninę Bosfor – kluczową trasę handlową, w tym dla transportu rosyjskiej ropy z portów na Morzu Czarnym – odbywa się bez żadnych zakłóceń.

Atak Rosji, Ukraina odpowiada

W ubiegłym tygodniu Rosja zaatakowała przy użyciu dronów i rakiet kolejne cele na Ukrainie. W wyniku uderzenia zginęła 17-letnia dziewczyna. Ukraińcy odpowiedzieli atakiem na infrastrukturę krytyczną.

Do zmasowanego szturmu doszło w nocy z poniedziałku na wtorek. Moskwa użyła czterech rakiet balistycznych i 114 dronów – poinformowały ukraińskie siły powietrzne. W miejscowości Horodnia (obwód czernihowski) zginęły dwie kobiety. Rosyjskie bezzałogowce uderzyły w budynek opuszczonego przedsiębiorstwa i prywatną posesję, w wyniku czego doszło do pożaru.

Moskwa kontynuowała atak również we wtorek, tym razem uderzając w infrastrukturę energetyczną. Ukraiński resort odpowiedzialny za ten obszar funkcjonowania państwa wskazał, że uderzenia objęły obwody dniepropietrowski, sumski, chersoński i doniecki. Obecnie prowadzone są działania remontowo-naprawcze.

Dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych mjr Robert Browdi przekazał we wtorek, że w odpowiedzi siły Kijowa przeprowadziły udane ataki dronów na elektrownie cieplne Zujiwska i Starobeszewska, które znajdują się w okupowanej przez Rosjan części obwodu donieckiego.

Czytaj też:
Propozycja pokojowa. Turcy wejdą na Ukrainę?
Czytaj też:
Atak na rosyjską rafinerię. Ukraina wydała komunikat


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: PAP
Czytaj także