Jak powiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, rozmawiano m.in. o sytuacji w Ukrainie. – Tutaj zarówno pan premier, jak i pan prezydent mają takie samo zdanie, wyrażane zresztą wielokrotnie publicznie w sprawach dotyczących bezpieczeństwa Rzeczypospolitej. Rzeczpospolita stanowi wschodnią flankę NATO i graniczy z Ukrainą, która toczy wojnę z najeźdźcą, z Federacją Rosyjską – oświadczył.- W tych sprawach mamy mieć takie samo zdanie i pan prezydent oraz pan premier to wspólne zdanie wyrażają i także potwierdzili je podczas dzisiejszego spotkania – podkreślił.
– To spotkanie przebiegło w konstruktywnej, merytorycznej atmosferze. Obaj panowie określili te swoje zadania w zakresie negocjacji czy dyskusji, uczestnictwa w negocjacjach dotyczących pokoju na Ukrainie – poinformował.
Leśkiewicz dodał, że "ten format, który obejmuje bezpośrednie rozmowy z naszym sojusznikiem amerykańskim (....) to domena działań prezydenta Nawrockiego, natomiast udział w koalicji chętnych, rozmowy na poziomie europejskim, to domena premiera Tuska".
– Podkreślili panowie zgodnie, że nic o Ukrainie bez Ukrainy i ten pokój na Ukrainie musi być zawarty na takich warunkach, jakie będą akceptowalne przez Ukrainę, na jakie zgodzi się Ukraina – wskazał rzecznik prezydenta. Rozmowa trwała ponad godzinę. Poruszono też tzw. plan 20 punktów ws. pokoju w Ukrainie. – Nie podejmowano kwestii dotyczących spraw bieżących, polityki krajowej, skoncentrowano się na rozmowach dotyczących pokoju, na Ukrainie – poinformował rzecznik Nawrockiego.
Rozmowy o Ukrainie
We wtorek premier Donald Tusk poinformował, że jeszcze w tym tygodniu porozmawia z prezydentem Karolem Nawrockim "o tym, jaka jest rola dla prezydenta, a jaka dla rządu w procesie mającym zapewnić Ukrainie gwarancje bezpieczeństwa po zawieszeniu broni".
Tusk wziął udział w Paryżu w spotkaniu tzw. koalicji chętnych. – Będę robił wszystko, żeby prezydenta przekonywać do prowadzenia wspólnej polityki i nieprzeszkadzania w prowadzeniu polityki na rzecz bezpieczeństwa. Tutaj nie stać nas nawet na najmniejszy margines błędu, bo ryzyko dotyczy bezpieczeństwa państwa polskiego i jego obywateli – argumentował szef rządu w rozmowie z dziennikarzami.
Czytaj też:
Prezydent odmówił nominacji. "Już nawet śmiać się nie chce"Czytaj też:
Trzy weta prezydenta. "Są granice, których przekroczyć nie wolno"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
