Współpraca obronna między Indiami a Rosją wchodzi w najbardziej intensywną fazę od lat. Jak ustaliła agencja Reuters, pod koniec października 2025 roku do Moskwy przyleciała delegacja najwyższych przedstawicieli indyjskiego przemysłu zbrojeniowego – pierwsza taka misja od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Spotkania, utrzymywane w ścisłej tajemnicy, odbyły się tuż przed grudniową wizytą prezydenta Władimira Putina w New Delhi.
Chodzi o osłabianie zachodnich sankcji
Według źródeł Reutersa w rozmowach uczestniczyło co najmniej sześciu dyrektorów największych indyjskich firm obronnych. Omawiano przede wszystkim dostawy części do uzbrojenia pochodzenia rosyjskiego, w tym kluczowych podzespołów do myśliwców MiG-29 oraz systemów obrony powietrznej. Rosja zaproponowała też utworzenie zakładów produkcyjnych w Indiach, które mogłyby zaopatrywać zarówno armię państwa, jak i dostarczać komponenty z powrotem do Rosji, osłabiając skuteczność zachodnich sankcji.
Władze w New Delhi, jak podkreśla Reuters, chcą przekształcić relację z Moskwą z układu „dostawca–odbiorca” w pełnoprawne partnerstwo technologiczne. Wpisuje się to w strategię samowystarczalności obronnej Indii, które starają się rozwijać własną bazę produkcyjną oraz kompetencje w zakresie badań i rozwoju.
Rosja i Indie zacieśniają współpracę także na morzu
Kluczowym elementem pogłębiającej się współpracy jest ogłoszona kilka dni temu decyzja o dzierżawie przez Indie drugiego rosyjskiego okrętu podwodnego o napędzie atomowym. Jak informuje Bloomberg, po niemal dziesięcioletnich negocjacjach obie strony osiągnęły porozumienie: Nowe Delhi zapłaci 2 miliardy dolarów za dziesięcioletnią dzierżawę jednostki, wraz z pełnym wsparciem technicznym.
Okręt, zdolny do przenoszenia pocisków jądrowych, zgodnie z umową nie może być wykorzystywany w czasie wojny. Jego głównym zadaniem ma być szkolenie indyjskich marynarzy i budowanie kompetencji operacyjnych niezbędnych do rozwijania krajowej floty atomowych okrętów podwodnych. Indie posiadają już dwie takie jednostki, jednak rosyjski okręt ma być większy i bardziej zaawansowany. Posiadanie zdolności do prowadzenia działań nuklearnych z lądu, powietrza i morza pozwoli Indiom w pełni ukształtować własną triadę. Władze w Nowym Delhi oczekują, że okręt zostanie dostarczony w ciągu dwóch lat, choć ze względu na złożoność projektu termin może ulec opóźnieniu. Indie dzierżawiły już wcześniej rosyjski okręt podwodny, zwrócony w 2021 roku.
Czytaj też:
"Putin wydał rozkaz". Nowy cel rosyjskiej armii w DonbasieCzytaj też:
Rośnie presja USA na Zełenskiego. Chcieli, żeby oddał Donbas przez telefon?
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
