Informację przekazała stacja Fox News. Nie jest jasne, czy jest to stacjonujący obecnie na Morzu Południowochińskim USS Abraham Lincoln, czy dwa inne lotniskowce, które wypłynęły w ostatnich dniach z baz w Norfolku na wschodnim wybrzeżu USA i San Diego – na zachodnim.
Iran to kompletnie inna skala trudności niż Wenezuela
Fox News twierdzi, że najbliższych dniach i tygodniach na Bliski Wschód mają zostać przerzucone kolejne amerykańskie oddziały, zarówno lotnicze, morskie, jak i lądowe. Eksperci zajmujący się tematyką wojskową i Bliskiego Wschodu są zgodni, że obecne siły amerykańskie na Bliskim Wschodzie są zbyt małe, aby dokonać ewentualnej operacji obalenia reżimu ajatollahów. Przeważa opinia, że Waszyngton nie planuje inwazji, ani nie dokona silnej akcji militarnej, choć punktowe wyeliminowanie niektórych przedstawicieli reżimu zdecydowanie wchodzi w grę.
Dr Wojciech Szewko zwrócił w Polsat News uwagę, że jest to zupełnie inna skala ewentualnego wyzwania niż w Caracas, skąd pojmano Maduro. Republika Islamska jest bowiem teokratycznym państwem totalitarnym, dysponującym możliwością szybkiego powołania pod broń kilkuset tysięcy oddanych władzy islamistów.
"Wszystkie opcje są na stole"
W czwartek rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt oznajmiła, że "wszystkie opcje są na stole" i że irański reżim zapłaci wysoką cenę, jeśli "będzie kontynuował zabijanie demonstrantów".
Kilka dni temu Chińska firma Mikgkun Technology, zajmująca się tematyką morską twierdzi, że Stany Zjednoczone rozmieściły znaczne siły morskie na wodach Zatoki Perskiej. Z jej relacji wynika, że dziesiątki amerykańskich tankowców i ciężkich samolotów transportowych odleciały z USA i z amerykańskiej bazy lotniczej w Wielkiej Brytanii do baz wojskowych rozmieszczonych w regionie Iranu.
Prezydent USA Trump zagroził ajatollahom
W środę irańskie MSZ poinformowało, że zawiesiło bezpośrednią komunikację ze specjalnym wysłannikiem USA Steve'em Witkoffem. Była to reakcja na wypowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa, który kilkukrotnie w konfrontacyjnym tonie ostrzegł islamistów przed mordowaniem demonstrantów. Przyznał też, że nie wyklucza amerykańskiej interwencji wojskowej w Iranie, a jeden z kongresmenów wprost zagroził ewentualnością zabicia Ali Chameneiego, jeśli tamtejsze siły bezpieczeństwa nadal będą zadawał śmierć demonstrantom. W czwartek Trump nieco złagodził swoją retorykę
Czytaj też:
USA kontra Iran na Radzie Bezpieczeństwa ONZ. "Boicie się własnego narodu"Czytaj też:
"Na tym elemencie USA i Izrael chcą rozegrać Iran"
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
