Trump oświadczył w piątek (20 lutego), że rozważa możliwość przeprowadzenia ograniczonego ataku militarnego na Iran, ale nie przedstawił szczegółów dotyczących skali czy terminu takiej operacji.
Amerykański prezydent odpowiedział w ten sposób na pytanie dziennikarzy podczas spotkania w Białym Domu, odnosząc się do doniesień medialnych o planach Waszyngtonu, które miałyby służyć wywarciu presji na Teheran w negocjacjach wokół programu nuklearnego.
Trump stwierdził, że "chyba może powiedzieć", iż takie opcje są rozważane, jednak nie rozwinął swojej odpowiedzi, komentując pytanie z ironią i nie ujawniając żadnych konkretnych decyzji.
"Ograniczony" atak USA na Iran? Trump to rozważa
Dziennikarze powiązali jego wypowiedź z wcześniejszymi informacjami gazety "Wall Street Journal" o tym, że USA analizują możliwość przeprowadzenia "wstępnych, ograniczonych ataków" które – według "WSJ" – mogłyby skłonić Iran do złagodzenia stanowiska w negocjacjach nuklearnych.
Trump wcześniej ostrzegał, że jeśli nie zostanie osiągnięty "znaczący" kompromis, konsekwencje mogą być poważne.
Eksperci wskazują na zwiększone rozmieszczenie sił amerykańskich w regionie Bliskiego Wschodu i gotowość armii do potencjalnych działań, choć jak dotąd nie potwierdzono ostatecznej decyzji o ataku. Według "WSJ", Trump mógłby wydać taki rozkaz w ciągu najbliższych dni.
Teheran zapowiada odwet
W reakcji na groźby Waszyngtonu Iran ostrzegł, że jakiekolwiek działania przeciwko jego terytorium spotkają się z "zdecydowaną" odpowiedzią, a wszystkie amerykańskie obiekty wojskowe i bazy USA w regionie mogą zostać uznane za cele.
Na przełomie grudnia i stycznia w Iranie wybuchły antyrządowe protesty, które zostały krwawo stłumione przez reżim. Zdaniem organizacji broniących praw człowieka, wojsko i siły bezpieczeństwa zabiły co najmniej 6 tys. ludzi, choć niektóre źródła podają liczbę aż 30 tys. ofiar.
Czytaj też:
5 ton gotówki w pociągach i na statkach. Rosja potajemnie wsparła Iran
