Starmer wygłosił przemówienie, w którym stwierdził, że Wielka Brytania nie brała udziału w atakach USA i Izraela na Iran, częściowo z przekonania, że "najlepszym sposobem na rozwój regionu i świata jest rozwiązanie w drodze negocjacji".
Podkreślił jednak, że Iran stwarza ogromne zagrożenie dla narodu brytyjskiego i jego sojuszników na Bliskim Wschodzie, a partnerzy w Zatoce Perskiej domagają się podjęcia większych działań w celu ich ochrony.
Brytyjski premier zapowiedział, że jego kraj sprowadzi ekspertów z Ukrainy, aby "pomóc partnerom w Zatoce Perskiej zestrzeliwać irańskie drony, które ich atakują". – Chcę jasno powiedzieć: wszyscy pamiętamy błędy popełnione w Iraku. I wyciągnęliśmy z nich wnioski – podkreślił.
Starmer poinformował, że zgodził się na prośbę USA, by brytyjskie bazy były wykorzystywane do uderzeń w magazyny lub wyrzutnie irańskich rakiet w celach "defensywnych".
Atak USA i Izraela na Iran. Nie żyje ajatollah Chamenei
W sobotę (28 lutego) Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran, zabijając setki cywilów i dziesiątki najważniejszych wojskowych i polityków, w tym najwyższego przywódcę, ajatollaha Alego Chameneia. W odpowiedzi Iran wystrzelił pociski i drony na Izrael oraz amerykańskie bazy w krajach arabskich – Kuwejcie, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Katarze, Bahrajnie i Jordanii.
Ucierpiały także lotniska w Abu Zabi i Dubaju, co spowodowało paraliż komunikacyjny. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje, aby nie podróżować na Bliski Wschód.
Zginęło trzech amerykańskich żołnierzy
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że podczas operacji "Epicka Furia" wymierzonej w irański reżim zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a pięciu zostało poważnie rannych. Nie podano żadnych dodatkowych szczegółów na temat okoliczności ich śmierci.
Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę (1 marca), że operacja przeciwko Iranowi potrwa "cztery tygodnie lub mniej".
Sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani oświadczył, że Teheran nie zamierza prowadzić negocjacji z Waszyngtonem. Zaprzeczył doniesieniom amerykańskich mediów, jakoby próbował wznowić rozmowy z USA za pośrednictwem Omanu.
Czytaj też:
"Myślami i modlitwą jesteśmy z nimi". Nocny wpis prezydenta
