Jak podaje amerykańska agencja prasowa Reutera dowództwo marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zagroziło, że amerykańskie bazy w regionie będą w nadchodzących dniach przeżywać "piekło". Obie strony zarzucają sobie łamanie postanowień zawartego zawieszenia broni.
Atak na bazy amerykańskie
"Wszelka wroga agresja, pod jakimkolwiek pretekstem, nawet przeciwko nieistotnym celom (...) spotka się z bezwzględną odpowiedzią" – ostrzegła irańska formacja.
IRGC twierdzi, że zniszczył "osiem ważnych obiektów infrastruktury" w amerykańskich bazach wojskowych w Kuwejcie i Bahrajnie.
Wcześniej w niedzielę władze Kuwejtu informowały o wrogim ataku dronowym i rakietowym na to państwo. O działaniach Iranu powiadamiał też rząd Bahrajnu.
Trump: Być może będziemy zmuszeni dokończyć militarnie
W reakcji prezydent USA Donald Trump ponownie ostrzegł Iran, sugerując możliwość całkowitego zniszczenia Islamskiej Republiki Iranu.
"Amerykańskie samoloty właśnie zaatakowały irańskie magazyny rakiet i dronów oraz nadbrzeżne stacje radarowe za naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni – PONOWNIE!" – napisał Donald Trump w serwisie Truth Social.
"Bardzo możliwe, że oni nigdy się nie nauczą! Może nadejść moment, w którym nie będziemy już w stanie być rozsądni i będziemy zmuszeni dokończyć militarnie to, co bardzo skutecznie rozpoczęliśmy. Jeśli tak się stanie, Islamska Republika Iranu przestanie istnieć!" – zagroził włodarz Białego Domu.
Nieustanne odwety. Sprzeczne wersje USA i Iranu
Przypomnijmy, że wcześniej w sobotę amerykańskie wojsko poinformowało o przeprowadzeniu ataków na cele w Iranie w odpowiedzi na "trwającą irańską agresję wobec żeglugi handlowej". Dowództwo podkreśliło, że sobotnie ataki są odwetem na irańskie uderzenie w tankowiec pływający pod banderą Panamy w okolicy cieśniny Ormuz.
Amerykańskie władze utrzymują, że atak był reakcją na irańskie uderzenie w statek handlowy w Cieśninie Ormuz, do którego doszło w czwartek. Sprawa dotyczy kontenerowca, który płynął pod banderą Singapuru. Jest to pierwszy ostrzał od zawarcia piątkowego porozumienia między USA i Izraelem a Iranem.
Irańczycy utrzymują natomiast, że oddali wyłącznie strzały ostrzegawcze w kierunku jednostek pływających w Cieśninie, co naruszało przepisy. Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiada szybką i zdecydowaną reakcję na działania USA.
W czwartek Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przekazał, że wszystkie statki przepływające przez Cieśninę Ormuz powinny korzystać wyłącznie z tras wyznaczonych przez Iran. Jednocześnie ostrzegł armatorów przed wybieraniem alternatywnych szlaków wskazywanych przez inne podmioty. IRGC zapowiedział również, że wobec jednostek ignorujących te wytyczne mogą zostać podjęte odpowiednie działania.
Czytaj też:
Chińska Inicjatywa Globalnego Zarządzania. Prof. Góralczyk: Arcyważna sprawa
