Rząd chce dopłacać producentom pszenicy. Jest decyzja Brukseli

Rząd chce dopłacać producentom pszenicy. Jest decyzja Brukseli

Dodano: 
UE, zdjęcie ilustracyjne
UE, zdjęcie ilustracyjne Źródło:Pixabay
Komisja Europejska zatwierdziła polski program wsparcia dla producentów pszenicy i kukurydzy o wartości 126 mln euro, poinformowała Komisja.

"Komisja Europejska zatwierdziła polski program o wartości około 126 mln euro (600 mln zł) mający na celu wsparcie sektora produkcji pszenicy i kukurydzy w kontekście wojny Rosji z Ukrainą. Program został zatwierdzony w ramach tymczasowych ram kryzysowych dotyczących pomocy państwa, przyjętych przez Komisję […] w celu wsparcia środków w sektorach, które mają kluczowe znaczenie dla przyspieszenia ekologicznej transformacji i zmniejszenia uzależnienia od paliw" - czytamy w komunikacie.

Pomoc będzie miała formę dotacji bezpośrednich.

Pomoc dla producentów. Szczegóły programu

Celem środka jest zaspokojenie potrzeb płynnościowych producentów pszenicy i kukurydzy, dotkniętych obecnym kryzysem geopolitycznym, a w szczególności masowym przywozem zboża z Ukrainy, który silnie wpłynął na polski krajowy rynek zbóż pszenicy i kukurydzy, podano.

Komisja stwierdziła, że polski program jest zgodny z warunkami określonymi w tymczasowych ramach kryzysowych. W szczególności pomoc (i) nie przekroczy 250 tys. euro na beneficjenta; oraz (ii) zostanie przyznana do 31 grudnia 2023 r.

Komisja stwierdziła, że program jest niezbędny, odpowiedni i proporcjonalny, aby zaradzić poważnym zaburzeniom w gospodarce państwa członkowskiego, zgodnie z art. 107 ust. 3 lit. b) Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej oraz warunki określone w tymczasowych ramach kryzysowych i przejściowych.

Polskę zalewa ukraińskie zboże. Kowalczyk zapowiada "okrągły stół"

Przypomnijmy, że od 1 czerwca 2022 roku ukraińscy rolnicy mogą bez ograniczeń taryfowych i pozataryfowych wwozić zboże do UE w ramach tzw. korytarzy solidarnościowych. Zboże miało przejeżdżać przez teren Polski do innych państw, a w praktyce większość zostaje w Polsce. Rodzi to narastające problemy polskich producentów, którzy muszą sprzedać własne zboże.

Minister rolnictwa Henryk Kowalczyk spotyka się z coraz większym niezadowoleniem ze strony rolników. Kilka dni temu wicepremier został obrzucony jajkami podczas Europejskiego Forum Rolniczego w podkarpackiej Jasionce.

Polityk przekonuje, że jest niewinny i stał się kozłem ofiarnym. – Tutaj ponoszę winę za decyzję Komisji Europejskiej, bo to KE podjęła decyzję, zresztą Polska też w tym brała udział, o otwarciu granic Ukrainy, a teraz skutki, które są w związku z tą decyzją, są przerzucane na mnie –powiedział Henryk Kowalczyk w rozmowie z Krzysztofem Świątkiem w "Sygnałach dnia" PR1.

Na tej podstawie Komisja zatwierdziła program zgodnie z unijnymi zasadami pomocy państwa.

Czytaj też:
Analiza: Ukraina nie będzie już "spichlerzem Europy i dużej części Afryki"
Czytaj też:
Nawet 900 mln złotych dla polskich rolników. Komisarz ds. rolnictwa potwierdza

Źródło: ISBnews
Czytaj także