DoRzeczy.pl: Minister finansów Andrzej Domański zwrócił się do PKW z prośbą o dokonanie wykładni uchwały dotyczącej subwencji dla PiS. Jak pan ocenia ten ruch?
Michał Woś: Niestety, mamy rosnący problem z czytaniem ze zrozumieniem w społeczeństwie, a minister Domański jest tego koronnym przykładem. Napisano czarno na białym, co powinien zrobić. Ma to zawarte w uchwale oraz w dodatkowym piśmie w PKW, że wystarczy zrobić przelew. Możemy tu również przytoczyć jego wcześniejsze słowa, kiedy przekonywał, że ma jedynie czynność techniczną do wykonania i nie jest od oceny decyzji PKW. Pan Domański musi jednak pamiętać, że pozorowane czynności nie uchronią go przed odpowiedzialnością karną. Co ciekawe, pan Domański w tym wszystkim próbuje bronić Donalda Tuska. Przekonuje, że premier tą sprawą się nie interesuje, a przecież gołym okiem widać, że jest inaczej.
Strona rządząca jednak zawsze znajdzie jakiegoś eksperta, który jej odpowiada. Tu pan minister Domański powołuje się na prof. Zolla, który twierdzi, że minister dobrze zrobił.
W Polsce prawo już dawno przestało obowiązywać. Według Koalicji Obywatelskiej nie jest prawem to, co jest zapisane w ustawach, tylko prawem jest to, co mają w uchwale Sejmu, bądź opiniach prawnych, które zamawiają, a później ci eksperci, w tym profesorowie dziwnym trafem lądują w spółkach Skarbu Państwa. Prawem jest też oko Tuska, bowiem na oko Tuska też się powołują. To są działania żenujące. Zaangażowanie prawników można określić “prawnikokracją”. Powołują się na niezależność, a tak naprawdę powinni się zapisać do Platformy Obywatelskiej. Ci ludzie doprowadzają do chaosu prawnego.
W jaki sposób?
Mamy w Polsce prawo, mamy jasno zapisane przepisy, a są ludzie, którzy to kwestionują. To wywołuje chaos prawny.
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia daje rozwiązanie, którego nikt nie chce. Jak pan to ocenia?
Uznawali Sąd Najwyższy oraz Izbę Kontroli Nadzwyczajnej, gdy była im potrzebna i gdy było im wygodnie, jak wtedy, gdy ta sama Izba zatwierdzała wybory parlamentarne. Pan Bodnar, gdy kierował do tej Izby wnioski, gdy występował przed tą Izbą jako prokurator generalny i mówił “wysoki sądzie” to również uznawał jej ważność. Teraz nie uznaje. Robią tak dlatego, że przygotują jakiś grubszy plan polityczny. Robią wszystko, co możliwe, żeby władzy nie oddać. Wybory 18 maja to być albo nie być dla Tuska. Jeżeli on nie wprowadzi Rafała Trzaskowskiego do Pałacu Prezydenckiego, który mu przyklepie bezkarność na wszystkie rzeczy które zrobił, to w przyszłości będzie odpowiadał karnie za próbę zmiany przemocą ustroju państwa.
Czytaj też:
Morawiecki ws. Zielonego Ładu: Z kłamstwami trzeba walczyćCzytaj też:
Kaczyński mówił o Owsiaku. Przypomniał historię z lat 80.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.