Kolejne wątpliwości ws. pieniędzy z SAFE. "Na liście jest więcej Poncyljuszów?"

Kolejne wątpliwości ws. pieniędzy z SAFE. "Na liście jest więcej Poncyljuszów?"

Dodano: 
Poseł PiS Janusz Kowalski
Poseł PiS Janusz Kowalski Źródło: PAP / Piotr Nowak
– Czy na utajnionej liście SAFE jest więcej Poncyljuszów? – dopytują politycy PiS. Ich zdaniem lista wydatków z listy powinna być jawna.

Na konfederacji prasowej poświęconej programowi SAFE politycy PiS podnosili kolejne wątpliwości wobec tej inicjatywy. Przypomnijmy, że w Sejmie PiS wraz z Konfederacją głosowały przeciwko temu projektowi.

– Jeżeli nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi oczywiście o pieniądze. Naszym zdaniem, zdaniem Prawa i Sprawiedliwości, jeżeli mowa jest o próbie wydania 200 miliardów złotych, to ta lista, lista SAFE, powinna od samego początku być jawna, tym bardziej że znają ją ambasadorowie obcych państw, znają ją urzędnicy Komisji Europejskiej, a nie zna ich opinia publiczna w Polsce - powiedział Janusz Kowalski na konferencji prasowej.

"Czy jest więcej Poncyljuszów?"

Polityk odniósł się również do głośnej sprawy Pawła Poncyljusza, który okazał się stać na czele jednej ze spółek, które mają być beneficjantami programu.

- Właśnie dlatego zadajemy te pytania dzisiaj panu ministrowi obrony narodowej, o spółkę Polska Amunicja, na której czele stoi kumpel Donalda Tuska i Cezarego Tomczyka i proste pytanie: czy ten kumpel o imieniu i nazwisku Paweł Poncyljusz jest tam jedyny, czy być może tam jest więcej Poncyljuszów na tej utajnionej liście SAFE? – mówił poseł.

- Ilu jest tam Poncyljuszów? Ilu jest tam ludzi Platformy Obywatelskiej? Jakie firmy będą otrzymywały gigantyczne miliardy złotych, które nie mają fabryk, nie mają zdolności produkcji? Po to właśnie w mojej ocenie i w naszej ocenie utajnili tę listę. Moim zdaniem jest to próba skoku na gigantyczną kasę. Moim zdaniem jest to próba gigantycznego, systemowego złodziejstwa realizowana przez ludzi Koalicji Obywatelskiej – kontynuował.

Kowalski podkreślił na koniec, że ma zamiar pytać "o każdą złotówkę", która ma być wydana z polskiego budżetu na ten program pożyczkowy.

Wątpliwości wokół programu SAFE

W ramach unijnego programu SAFE polski rząd będzie mógł skorzystać z około 43,7 mld euro. Są to jednak pieniądze z pożyczek. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. środków ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Takie deklaracje nie zostały jednak nigdzie zapisane.

Celem SAFE jest jak najszybsze wzmocnienie obronności państw UE, poprzez zakupy sprzętu wojskowego, przede wszystkim w europejskim przemyśle. Polska opozycja ocenia, że na SAFE skorzystają głównie Niemcy.

Instrument zaprojektowany jest tak, by finansować stosunkowo krótkoterminowe projekty, trwające maksymalnie do 2030 roku.

Sejm uchwalił w piątek ustawę wdrażającą unijny program SAFE. Przeciwko zagłosowały PiS, Konfederacja i Konfederacja Korony Polskiej.

W ubiegłą środę odbyła się Rada Bezpieczeństwa Narodowego, zwołana przez prezydenta Karola Nawrockiego. Jednym z tematów RBN były program SAFE.

Czytaj też:
PiS nie otrzymałby pieniędzy z SAFE? Szczere słowa Tuska o UE

Czytaj też:
"Logika psychoprawicy". Sikorski atakuje przeciwników SAFE

Źródło: 300polityka.pl
Czytaj także