W czwartek prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński poinformował, że decyzja ws. przyszłego kandydata jego ugrupowania na premiera została już podjęta. – Nie powiem, o kogo chodzi, ale ten wybór został już dokonany – zaznaczył były premier na antenie Radia Maryja. Jak dodał, nazwisko zostanie ogłoszone publicznie podczas zgromadzenia partyjnego. Wcześniej kandydaturę ma poznać komitet polityczny Prawo i Sprawiedliwość. – Sądzę, że to jest termin nieodległy, ale musimy go liczyć w tygodniach. To już tylko parę tygodni. Sądzę, że w marcu ta sprawa będzie już zupełnie jasna – powiedział.
Kandydat Kaczyńskiego na premiera? Jasna deklaracja Beaty Szydło
Do zapowiedzi Kaczyńskiego odniosła się w rozmowie z telewizją wPolsce24 Beata Szydło. Była premier, a obecnie eurodeputowana PiS zwróciła uwagę na intuicję prezesa do wyboru liderów, którzy prowadzą jego ugrupowanie do zwycięstwa. Przypomniała tu o kandydaturach Andrzeja Dudy, Karola Nawrockiego oraz swojej własnej. – Ja również dostałam szansę od pana premiera prezesa Jarosława Kaczyńskiego, kiedy zaufał mi i mogłam prowadzić kampanię wyborczą a po wygranych wyborach objąć stanowisko premiera rządu Rzeczpospolitej Polskiej – wskazała.
– Mówię o tym dlatego, że Jarosław Kaczyński ma niezwykłą intuicję, wiedzę i przede wszystkim dlatego, że jeżeli stawia na kogoś, to robi to z pełną świadomością i przeświadczeniem, że jest to osoba, która ma szansę w danym momencie poprowadzić partię do zwycięstwa, a potem podjąć się trudnego dzieła rządzenia państwem, zarządzania rządem – wyjaśniła. Zdaniem byłej premier, Kaczyńskiemu należy po prostu zaufać. Ona sama, jak przyznała, ma pełne zaufanie do jego decyzji.
Szydło: Naszym wrogiem i konkurentem politycznym jest Donald Tusk
W tym kontekście Szydło nawiązała do sporu, jaki toczą między sobą poszczególne frakcje Prawa i Sprawiedliwość. Zwróciła uwagę, że bez względu na to, kto zostanie kandydatem, obowiązkiem wszystkich jej kolegów będzie zaakceptowanie decyzji prezesa i zabranie się do pracy. – Zabrać się do pracy po to, żebyśmy wygrali – podkreśliła, po czym dodała: "Bo to nie chodzi o jedną osobę, która będzie w tej chwili firmowała naszą najpierw prekampanię, potem kampanię, a potem zostanie szefem rządu, ale to chodzi o zwycięstwo całej formacji, po to, żebyśmy mogli wreszcie odsunąć od władzy szkodliwy rząd, który w tej chwili rządzi, odsunąć od władzy Tuska".
– Naszym wrogiem i konkurentem politycznym jest Donald Tusk i ta ekipa, która teraz rządzi Polską. Czas najwyższy, żeby wszyscy moi koledzy to zrozumieli. Mam nadzieję, że po ogłoszeniu przez pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego tej decyzji pójdziemy do przodu i to po zwycięstwo – podsumowała Beata Szydło.
Czytaj też:
Koalicja rządząca szykuje się do wyborów. Oto planCzytaj też:
Sensacyjne doniesienia. Morawiecki szykuje się do wyjścia z PiS?Czytaj też:
"Kaczyński już go sondował". To on ma być kandydatem PiS na premiera
