Warszawski Sąd Okręgowy nie zgodził się na przyspieszenie posiedzenia ws. aresztu dla byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Posiedzenie jest zaplanowane dopiero na 8 września.
Mecenas Arkadiusz Szymański, karnista z Kancelarii Zemła Szymanski Adwokaci, mówi w rozmowie z Wirtualną Polską, że wskazany przez sąd termin jest odległy. – Termin wrześniowy, biorąc pod uwagę, że postanowienie o areszcie wydano w lutym, jest terminem odległym. Nawet w sprawach wielotomowych i skomplikowanych zażalenia na areszt rozpoznaje się zazwyczaj w ciągu miesiąca, maksymalnie dwóch – mówi mec. Szymański. Zwraca uwagę, że obrona gra na zwłokę, a to w połączeniu z opieszałością sądu tworzy dla Zbigniewa Ziobry komfortową sytuację. – Z perspektywy postępowania ekstradycyjnego, tak długi czas oczekiwania na prawomocne postanowienie o areszcie wypacza ideę skutecznego ścigania – dodaje ekspert.
Odmienna opinia od prokuratur
Szymański zwraca uwagę na jeszcze jedną rzecz – podjęte przez prokuraturę decyzje dot. ewentualnej ekstradycji Ziobry. – Uważam, że nie trzeba prawomocnego postanowienia sądu, żeby wystąpić z wnioskiem o ekstradycję byłego ministra sprawiedliwości – mówi.
– W Kodeksie Postępowania Karnego wskazane jest, że do wniosku o ekstradycję musimy dołączyć prawomocny wyrok, jeśli został wydany. Jednocześnie w odniesieniu do postanowienia o tymczasowym aresztowaniu nie ma mowy o tym, że musi być ono prawomocne. Tymczasowe aresztowanie w naszym systemie prawnym jest natychmiastowo wykonalne na podstawie postanowienia, które wydał sąd pierwszej instancji – podkreśla rozmówca WP.
Prokuratura uznała inaczej. – Niestety, w naszej ocenie bez tego rozpoznania przez sąd zażalenia na tymczasowe aresztowanie (Ziobry) jest przeszkodą formalną, by w ogóle wystąpić z wnioskiem o ekstradycję – wskazał w poniedziałek rzecznik Prokuratury Krajowej, prok. Przemysław Nowak.
Czytaj też:
"To kwestia godzin albo dni". Sroka zapowiada zatrzymanie RomanowskiegoCzytaj też:
"Był ostro wkurzony". Tusk traci cierpliwość do Żurka
