Z przyjętego w tym tygodniu projektu ustawy usunięto wzmiankę o tajemnicy spowiedzi. Co więcej podczas parlamentarnej debaty, sam przedstawiciel rządu przyznał, że to właśnie anonimowość jest warunkiem umożliwiającym swobodę wypowiedzi.
Nie zrozumiano, czym jest spowiedź
Bp Matthieu Rougé, odpowiedzialny z w Episkopacie za szkolnictwo, wyraził zadowolenie z decyzji parlamentu. Jak podkreślił, zgłaszany wcześniej postulat ograniczenia tajemnicy spowiedzi wynikał z niezrozumienia tego sakramentu.
Bp Rougé odwołał się do raportu niezależnej komisji, która badała przypadki wykorzystywania seksualnego we francuskim Kościele. Wynika z niego, że spowiedź była niekiedy miejscem nadużyć, jednakże nie z powodu tajemnicy, lecz nieodpowiedniego zachowania spowiednika.
To okazja, by zwierzyć się z doznanej przemocy
Tymczasem jak się okazuje sama spowiedź może być okazją, by po raz pierwszy zwierzyć się z doznanej przemocy. Bp Rougé podkreślił jednak, że niezbędne jest ścisłe zachowanie samej natury spowiedzi. Jej celem jest otrzymanie sakramentalnego przebaczenia w ramach ścisłej poufności. W tym sensie jest on jednym z przejawów wolności religijnej.
Jeśli jednak penitent porusza kwestie nie wchodzące w zakres tego sakramentu, spowiednik powinien zaprosić go do ponownej rozmowy poza ścisłymi ramami spowiedzi. W tym duchu są kształceni francuscy kapłani i seminarzyści. Takie są też zalecenia „karty spowiedników” przyjętej przez Konferencję Episkopatu Francji. Przewiduje ona ponadto powołanie w każdej diecezji specjalnej osoby odpowiedzialnej za ustawiczne kształcenie spowiedników – przypomniał bp Rougé w wywiadzie dla dziennika „La Croix”.
Czytaj też:
Władze Paryża cenzurują katolicki portal. Kuriozalny powódCzytaj też:
W Polsce co 3 dni dochodzi do ataku na chrześcijan. Czas powiedzieć STOP!
