Pod koniec maja prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zdecydował o nadaniu Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ", czyli elitarnej jednostce ukraińskiej armii, imienia "Bohaterów UPA".
W reakcji na ten ruch przewodniczący klubu Konfederacji Grzegorz Płaczek zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o odebranie prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego, który został mu przyznany przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę w 2023 r.
Prezydent Karol Nawrocki zwołał Kapitułę Orderu Orła Białego na poniedziałek (8 czerwca). Szczegóły nie są znane. Rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz przekazał we wpisie na platformie X, że kapituła "przestawiła swoją opinię uczestniczącemu w obradach prezydentowi RP Karolowi Nawrockiemu. Prezydent podejmie decyzję w odpowiednim czasie".
Czemu prezydent zwleka?
Mimo że mijają kolejne dni, to sprawa orderu nie znalazła rozwiązania. Prezydent ani nie odebrał odznaczenia, anie nie ogłosił, że się wycofuje ze swych planów. Skąd ta zwłoka?
– Prezydent nie jest ograniczony czasem w podejmowaniu tej decyzji. Przy wszystkich orderach Kapituła się zbiera, wydaje opinie, a prezydent decyduje czasami po długim czasie. Tu długiego czasu pewnie nie będzie, ale tak, jest pewna przestrzeń czasowa na refleksje po tamtej stronie – przekazał Wirtualnej Polski człowiek z otoczenia prezydenta.
Kancelaria Prezydenta nie wydała nadal oświadczenia, gdyż – twierdzi WP – "daje jeszcze Zełenskiemu czas na refleksję". - Jest wszystko zgodnie z planem. Ukraińcy z reguły chcieliby mieć dużo przy minimalnych kosztach – dodaje.
Kosiniak-Kamysz: Rozważna decyzja
– Prezydent i kapituła podjęli rozważną decyzję – ocenił wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24. – Rozważne jest to, że dajemy czas, aby Ukraina mogła zrewidować swoje stanowisko – stwierdził.
– Jestem po rozmowach. Jestem w ten temat zaangażowany od pierwszych chwil, od pierwszych godzin. Miałem serię rozmów i ze stroną rządową, i z Pałacem Prezydenckim. Mam nadzieję, że te rozmowy też zostały przekazane prezydentowi Zełenskiemu – powiedział. – Oczekujemy zmiany stanowiska Ukrainy – podkreślił.
– Nie może być tak, że się nadaje imię "Bohaterów UPA", wiedząc, że to powoduje ból, smutek, rozgoryczenie w polskich sercach, które zostały otwarte dla narodu ukraińskiego jak żadne inne na świecie po wybuchu wojny – mówił dalej szef MON.
Kosiniak-Kamysz został także zapytany o to, premier Donald Tusk powinien podpisać potencjalną decyzję o odebraniu odznaczenia ukraińskiemu przywódcy. – Trudno sobie pewnie wyobrazić taką sytuację, że premier nie podpisałby kontrasygnaty pod wnioskiem o odebranie orderu prezydentowi Zełenskiemu – oznajmił.
Czytaj też:
Co z orderem dla Zełenskiego? Wawer: Ukraina jest państwem, które rozumie tylko siłęCzytaj też:
"Ukraińcy nie szanują obecnych władz". Polityk uderza w Tuska
