Na planowaną akcję protestacyjną zwrócił uwagę poseł PiS Sebastian Kaleta. Wydarzenie odbędzie się 16 czerwca przed siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Z jakiego powodu młodzi piłkarze zdecydowali się na taki krok?
"Dzieci będą protestować, ponieważ rząd chce je eksmitować z boisk, które Escola Varsovia własnym sumptem latami zbudowała i szkoliła setki dobrych, za kilka lat być może wybitnych piłkarzy. Poprzedni protest dzieci odbył się półtora roku temu. Wówczas obiecano, że problem zostanie rozwiązany... Oczywiście obietnicę złamano. Wobec DZIECI!" – wyjaśnił Kaleta.
Protest dzieci przed KPRM
Na oficjalnym profilu akademii możemy przeczytać, że 26 lutego tego roku prezes Escola Varsovia, Wiesław Wilczyński, został zaproszony do Ministerstwa Aktywów Państwowych na spotkanie z udziałem Sekretarz Stanu Elizy Zeidler oraz Dyrektor Departamentu Nadzoru Rozwoju Beaty Jurkschat. Podczas rozmów, jak czytamy, "przedstawiono propozycję zakupu nieruchomości gruntowej, dzierżawionej obecnie przez akademię, z wykorzystaniem prawa pierwokupu".
Wartość gruntu, na której znajduje się szkółka piłkarska to 6,1 mln złotych. Z kolei zbudowana przez akademię infrastruktura sportowa, znajdująca się na tej działce jest wyceniana na 13,1 mln złotych. Escola Varsovia zadeklarowała, że jest zainteresowana zakupem działki. W licznych pismach skierowanych do władz statutowych spółki wskazywała, że jest gotowa zapłacić zaoferowaną cenę. Problem w tym, że władze Polfy, od której akademia dzierżawi ziemię, równolegle prowadziły rozmowy z właścicielem firmy SII i Polonii Warszawa, Grégoire’em Nitotem.
"Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego oferta złożona Akademii i przez nią zaakceptowana nie jest realizowana? Odpowiedź wydaje się prosta. Akademia zapłaciłaby wyłącznie za grunt, ponieważ trudno oczekiwać, aby ponownie płaciła za boiska i infrastrukturę, które sama wybudowała. Potencjalny inwestor zapłaci natomiast zarówno za grunt, jak i za infrastrukturę sportową, stworzoną przez nas wspólnym, społecznym wysiłkiem" – wyjaśniono we wpisie.
Aby zaprotestować przeciwko wyrzuceniu młodych piłkarzy na bruk, akademia zdecydowała się zorganizować protest przed siedzibą premiera.
Czytaj też:
Młody radny KO zarobił w ubiegłym roku ponad 1,5 mln złotych. Jest lekarzemCzytaj też:
Coraz większe kłopoty Nowackiej. Nauczyciele mówią o "absurdzie"
