Premier Donald Tusk powiedział przed wtorkowym posiedzeniem rządu, że służby innych państw z regionu, z którymi Polska współpracuje, potwierdziły informacje, że poseł PiS Marcin Romanowski znajduje się na 99 proc. w Tyraspolu w Naddniestrzu.
– Chyba nie trzeba tu komentarzy. Sam ten fakt wystarczy za cały komentarz na temat nie tylko pana Romanowskiego, ale całej formacji politycznej, która korzystała z takich ludzi, kryła i do dziś ich kryje – powiedział Donald Tusk.
Pełnomocnik Romanowskiego reaguje na słowa Tuska
Na przekazane przed premiera informacje zareagował mec. Bartosz Lewandowski, pełnomocnik Marcina Romanowskiego.
"W związku ze złożonym przez Marcina Romanowskiego wnioskiem o wydanie mu listu żelaznego, a także złożonym przeze mnie wnioskiem o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec mojego klienta, składam do Sądu Okręgowego w Warszawie w obu sprawach wniosek o przesłuchanie pana premiera Donalda Tuska w charakterze świadka" – napisał na platformie X.
Adwokat zwrócił uwagę, że "w dzisiejszym komunikacie Prokuratura Krajowa stwierdza, że nie ma wiedzy czy Marcin Romanowski jest w Naddniestrzu i podjęła szereg czynności dowodowych, aby to ustalić, wątpiąc w jego oświadczenie".
Lewandowski chce, aby sąd przesłuchał Tuska w charakterze świadka
"Jednocześnie pan premier Donald Tusk potwierdza, że dysponuje wiedzą dotyczącą miejsca pobytu mojego klienta, a co za tym idzie jego depozycje – jako szefa rządu – będą kluczowe w zakresie potwierdzenia czy Marcin Romanowski przebywa na terytorium UE czy nie" – stwierdził.
Bartosz Lewandowski przypomniał, że warunkiem uchylenia ENA jest stwierdzenie, że osoba poszukiwana na terytorium UE nie przebywa.
"List żelazny może być przez Sąd Okręgowy wydany w sytuacji, w której nie ma prawnej możliwości sprowadzenia osoby poszukiwanej do Polski. W obu przypadkach oświadczenie Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska jest nieocenionym wsparciem dla mojego mandata i jest istotnym dowodem" – podkreślił Bartosz Lewandowski.
Marcin Romanowski jest podejrzanym w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Warszawski sąd okręgowy wydał za Marcinem Romanowskim – na wniosek prokuratury – Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), ponieważ służby nie mogły go znaleźć.
Czytaj też:
Przełom w sprawie Romanowskiego? Tusk wskazał miejsce pobytu "na 99 proc." Czytaj też:
Jest stanowisko prokuratury ws. listu żelaznego dla Romanowskiego
