Co w razie ataku na państwa bałtyckie? Większość Polaków nie ma wątpliwości

Co w razie ataku na państwa bałtyckie? Większość Polaków nie ma wątpliwości

Dodano: 
Żołnierze Wojska Polskiego
Żołnierze Wojska Polskiego Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Większość Polaków uważa, że polskie wojsko powinno włączyć się w obronę państw bałtyckich, gdyby zostały zaatakowane - wynika z sondażu United Surveys by IBRiS.

Większość Polaków uważa, że w przypadku zbrojnego ataku na jeden z krajów bałtyckich Wojsko Polskie powinno zaangażować się w jego obronę w ramach NATO. Tak wynika z badania przeprowadzonego na zlecenie Wirtualnej Polski.

Za takim rozwiązaniem zdecydowanie opowiedziało się 47,7 proc. respondentów, natomiast kolejne 30,3 proc. odpowiedziało „raczej tak”. Łącznie oznacza to, że 78 proc. badanych popiera udział polskich żołnierzy w obronie państw bałtyckich, jeśli doszłoby do zbrojnego ataku.

Przeciwnego zdania jest łącznie 16,2 proc. ankietowanych. Odpowiedź „raczej nie” wskazało 11,7 proc., a zdecydowany sprzeciw wyraziło 4,5 proc. respondentów.

Zdania w tej sprawie nie ma 5,8 proc. badanych, którzy wybrali odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć”.

Badanie zostało przeprowadzone w dniach 4–6 września 2026 roku na ogólnopolskiej próbie 1000 osób. Wykorzystano metodę mix-mode, obejmującą badanie online oraz wywiady telefoniczne.

Putin na szczycie BRICS: To będzie oznaczać wojnę

Prezydent Rosji Władimir Putin wygłosił przemówienie podczas pierwszego dnia szczytu BRICS w Nowym Delhi. Putin stwierdził, że nie planuje wojny z Europą, gdyż kwestie sporne zostały już rozstrzygnięte po II wojnie światowej. Jednocześnie stwierdził jednak, że widzi w Europie państwa, którym zależy na konflikcie. – Wprowadzenie europejskich wojsk na terytorium Ukrainy oznaczałoby wojnę z Rosją – stwierdził.

Putin zarzucił również państwom zachodnim, że przez lata przyczyniały się do wzrostu niechęci wobec Rosji. Według rosyjskiego prezydenta w latach 90. oraz na początku XXI wieku kraje Zachodu udzielały wsparcia ruchom separatystycznym działającym na rosyjskim Kaukazie Północnym. Jak sugerował Putin, działania te miały służyć osłabieniu Rosji. Jego zdaniem podobny mechanizm można dziś dostrzec w pomocy udzielanej Ukrainie, która broni się przed rosyjską agresją.

Czytaj też:
Litwa na celowniku Rosji. Kreml grozi atakiem jądrowym
Czytaj też:
MON ostrzega ws. kart mobilizacyjnych. "Stop dezinformacji!"

Źródło: Wirtualna Polska
Czytaj także