Ile wyniesie inflacja pod koniec roku? Niepokojąca prognoza PKO BP

Ile wyniesie inflacja pod koniec roku? Niepokojąca prognoza PKO BP

Dodano: 4
Pieniądze, zdjęcie ilustracyjne
Pieniądze, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Inflacja wyniesie 15,6 proc. na koniec 2022 r., i 8,1 proc. na koniec 2023 r. – prognozuje PKO BP.

Inflacja konsumencka wyniesie 15,6 proc. na koniec 2022 r. i 8,1 proc. rok do roku na koniec przyszłego roku, prognozują ekonomiści PKO Banku Polskiego. Założyli utrzymanie tarczy antyinflacyjnej w pełnym zakresie do końca 2023 r. oraz "klasyczny" wzrost taryf energetycznych w styczniu 2023 r., podnoszący rachunki o ok. 40 proc.

Ekonomiści banku podkreślają, że "niezależnie od przyjętego scenariusza, 2023 przyniesie wg nas wyraźny spadek inflacji".

Jak sytuacja będzie wyglądać w 2023 roku?

"Zapowiadane nowe regulacje zwiększają niepewność co do ścieżki inflacji. W słabnącej gospodarce rozlewanie się wzrostów cen jest utrudnione, co sprawia, że naszym bazowym scenariuszem pozostaje sukcesywny spadek inflacji od II kw. 2023. Droga do celu inflacyjnego będzie jednak długa i wyboista" – czytamy w kwartalniku makroekonomicznym banku "Wojenny interwencjonizm".

PKO BP prognozuje, że inflacja bazowa wyniesie 8,5 proc. w br. i 5,9 proc. w 2023 r. w ujęciu średniorocznym. Bank wskazał, że blokowanie wzrostu cen energii dla ogółu gospodarstw domowych pozostawi w ich kieszeniach więcej środków na konsumpcję, ograniczając skalę spadku inflacji bazowej, a tym samym – paradoksalnie – inflacji ogółem.

Kryzys gospodarczy, niepewne ceny

Analitycy zastrzegli, że coraz bardziej prawdopodobne jest jednak wprowadzenie nowych rozwiązań, uzależniających cenę energii od poziomu zużycia nośnika energii, a takie taryfy niosą wyzwania związane z pomiarem zmiany cen. To spowodować może niższy szczyt inflacji CPI w styczniu przyszłego roku i wolniejszy spadek pod koniec 2023 r.

"W wynikach inflacji moglibyśmy zobaczyć m.in. wprowadzoną od stycznia średnioważoną zmianę ceny nośnika (przy progu 2MWh wyższa cena obejmowałaby wg naszych szacunków ok. 20 proc. konsumowanej łącznie przez gosp. domowe energii), albo np. zmianę ceny pojawiającą się stopniowo, dopiero pod koniec roku (jeśli w ogóle), wraz z tym jak 'typowy' konsument będzie przekraczał zadany próg zużycia nośnika. W zależności od przyjętych metod pomiaru różnica w poziomach inflacji byłaby znacząca (patrz wykres), nieznacznie zmieniałby się też jej przebieg (niższy szczyt w I kw. 2023 vs wolniejszy spadek pod koniec 2023)" – czytamy dalej.

Głównymi czynnikami niepewności w procesach cenowych są: (1) zmiany cen surowców; (2) zmiany regulacyjne i administracyjne, (3) notowania złotego, (4) siła i trwałość presji płacowej; 5) zmiany globalnej presji inflacyjnej.

"Przewidujemy, że inflacja CPI powróci do celu w 2025 (po wygaśnięciu tarcz antyinflacyjnych w 2024)" – podsumowano w raporcie.

Czytaj też:
Dolar przełamał historyczną barierę. Złoty jest bardzo słaby
Czytaj też:
Rząd pracuje nad nowym podatkiem. Banki już protestują: Niewybaczalny błąd

Źródło: ISBnews
 4
Czytaj także