Szokujące dane o zadłużeniu Polaków. Eksperci alarmują: To najgorsze wyniki od lat

Szokujące dane o zadłużeniu Polaków. Eksperci alarmują: To najgorsze wyniki od lat

Dodano: 
Pieniądze, zdjęcie ilustracyjne
Pieniądze, zdjęcie ilustracyjne Źródło: PAP / Marcin Bielecki
Z najnowszego raportu Krajowego Rejestru Długów wynika, że zadłużenie Polaków osiągnęło poziom, który eksperci określają jako alarmujący.

W rejestrach figuruje już prawie 2 miliony osób, a łączna kwota zaległych zobowiązań sięga 42,8 miliarda złotych. To nie tylko niespłacone kredyty czy pożyczki, ale również rosnące zaległości za telefon, internet, telewizję, czynsze czy podstawowe media. Problem rozlewa się po całym kraju, choć szczególnie dotknięte zostały konkretne regiony.

Najgorzej na Śląsku i Pomorzu

Najtrudniejsza sytuacja panuje na Śląsku i Pomorzu, gdzie od lat obserwuje się największą skalę niewypłacalności. Wśród miast na prawach powiatu zdecydowanie wyróżnia się Wałbrzych, gdzie zadłużenie w przeliczeniu na 1000 mieszkańców wynosi aż 3,7 miliona złotych, a w rejestrze KRD figuruje 13,7 proc. mieszkańców. Średnie zobowiązanie jednego dłużnika to tam 26,7 tysiąca złotych. Tuż za Wałbrzychem plasują się miasta Górnego Śląska, takie jak Siemianowice Śląskie, gdzie zadłużenie na 1000 osób sięga 2,7 miliona złotych, a przeciętny dług przekracza 30 tysięcy złotych.

Zadłużenie szczególnie mocno narasta również w powiatach Pomorza i Dolnego Śląska. W powiatach sztumskim, nowodworskim i malborskim wierzyciele czekają na spłatę od 2 do 2,2 miliona złotych w przeliczeniu na 1000 mieszkańców, a problemy z terminowym regulowaniem płatności ma tam 7-8 proc. lokalnych społeczności. Na Dolnym Śląsku nie lepiej wygląda sytuacja w powiatach zgorzeleckim, wałbrzyskim, lwóweckim i lubańskim, gdzie wskaźnik zadłużenia przekracza 1,8 miliona złotych, a około co jedenasty mieszkaniec widnieje w rejestrze dłużników.

Lepiej na Podkarpaciu i w Świętokrzyskim

Na tle tych danych wyróżniają się regiony południowo-wschodnie, które można nazwać „wyspą stabilności finansowej”. Najlepszy wynik w całym kraju odnotowuje Tarnobrzeg, gdzie zadłużenie na 1000 mieszkańców wynosi niespełna 654 tysiące złotych, a tylko 3,3 proc. osób znajduje się w rejestrze KRD. Podobnie korzystnie wypadają Rzeszów (około 711 tysięcy złotych), Krosno (821 tysięcy), Kielce (869 tysięcy), Łomża (903 tysiące) czy Białystok (930 tysięcy). W każdym z tych miast dłużnicy stanowią zaledwie 3–4 proc. społeczeństwa.

Równie dobre wskaźniki dotyczą powiatów ziemskich, zwłaszcza tych w Podkarpackiem i Małopolsce. W powiecie kolbuszowskim, który otwiera krajowy ranking najmniej zadłużonych, suma zaległości na 1000 mieszkańców wynosi jedynie 298 tysięcy złotych, a do rejestru wpisano zaledwie 1,6 proc. lokalnej społeczności. Średnie zadłużenie pojedynczego dłużnika to tam około 19 tysięcy złotych — znacznie mniej niż w regionach o najwyższej skali problemu.

Eksperci podkreślają, że wzrost zadłużenia jest efektem złożonych czynników: rosnących kosztów życia, różnic regionalnych w wynagrodzeniach, skutków transformacji gospodarczej czy zróżnicowanego dostępu do usług finansowych.

Czytaj też:
Zatrważający raport. 2 mln osób w Polsce żyje w skrajnym ubóstwie
Czytaj też:
Próby wyłudzenia kredytów w Polsce. Raport ujawnił olbrzymią kwotę


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: KRD
Czytaj także