Rolników zapewnia się o ochronie. Kraje Mercosuru twierdzą, że klauzule nie obowiązują

Rolników zapewnia się o ochronie. Kraje Mercosuru twierdzą, że klauzule nie obowiązują

Dodano: 
Protest rolników "Nie dla Mercosur"
Protest rolników "Nie dla Mercosur" Źródło: PAP / Andrzej Jackowski
Kolejne kontrowersje wokół niekorzystnej dla m.in. polskich i francuskich rolników umowy z Mercosur. Chodzi o tzw. klauzule ochronne.

Ze strony krajów Mercosur pojawia się informacja, że Mercosur nie uzna środków ochronnych UE mających na celu ochronę europejskich rolników – informuje RMF FM. Rozgłośnia przytacza wypowiedź ministra spraw zagranicznych Paragwaju, sprawującego przewodnictwo w Mercosurze. Rubén Ramírez podczas konferencji prasowej 9 stycznia kilka razy wskazał, że klauzule, wywalczone dzięki polskim eurodeputowanym, zakładające między innymi 5 proc. próg uruchamiania, "nie są częścią umowy Mercosur-UE. Przypomnijmy, że umowa ma zostać podpisana w sobotę 17 stycznia.

Klauzula zakłada, że wzrost importu produktów wrażliwych (wołowina, drób, cukier) o 5 proc. lub spadek ich cen o tę samą wartość, pozwala Komisji Europejskiej na błyskawiczne nałożenie ceł ochronnych. "Chodzi o to, że wzmocnione klauzule są unijnym rozporządzeniem, a więc prawem obowiązującym jednie w UE a nie zapisami umowy UE-Mercosur. Kraje Mercosuru obowiązują prawnie jednie klauzule zapisane w umowie (takie jakie przewiduje WTO), które działają bardzo powoli – w zasadzie dopiero, gdy zostanie udowodniona "poważna szkoda", czyli mówiąc wprost – gdy unijne gospodarstwa rolne już zbankrutują" – opisuje RMF FM.

– Problem pojawił się dopiero wtedy, gdy w PE poprawki, których współautorami byli Hetman i Joński zaczęły realnie zmierzać w stronę zaostrzenia warunków i wprowadzenia zasady wzajemności. W momencie, gdy klauzule przestały być jedynie technicznym dodatkiem i stały się realnym narzędziem ochrony europejskich rolników, wywołało to obecną reakcję Paragwaju – mówi Jacek Zarzecki z Polskiej Platformy Zrównoważonej Wołowiny.

"Teraz może się okazać, że jeżeli Komisja Europejska na wniosek np. Polski lub Francji będzie chciała chronić rolników w związku z przekroczeniem importu o 5 proc. – stosując wzmocnione klauzule – to kraje Mercosuru zaskarżą tę decyzję do arbitrażu" – alarmuje stacja.

Umowa UE–Mercosur jednak trafi do TSUE?

W przyszłym tygodniu Parlament Europejski zdecyduje, czy skierować umowę z państwami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Informacje te potwierdzają źródła w PE. Decyzję o wpisaniu głosowania do porządku obrad podjęli właśnie szefowie grup politycznych Parlamentu Europejskiego.

Jak przekazuje RMF FM, głosowanie ma odbyć się w środę 21 stycznia, czyli cztery dni po planowanym podpisaniu umowy w Paragwaju przez przewodniczącą Komisji Europejskiej. Wniosek przygotowany przez ponad 140 eurodeputowanych może, jeśli uzyska większość i zostanie uznany przez TSUE za dopuszczalny, ma znacząco opóźnić ratyfikację porozumienia. Postępowanie przed Trybunałem w takich sprawach trwa zwykle nawet dwa lata. Jak przekazał jeden z europosłów w rozmowie z RMF FM, o wyniku głosowania może przesądzić zaledwie kilkanaście głosów.

Czytaj też:
Lisicki: Mercosur - UE robi nas w balona. Ziemkiewicz: To się musi rozlecieć
Czytaj też:
Wniosek o wotum nieufności dla von der Leyen już w PE. Podpisy zebrane błyskawicznie


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: RMF FM
Czytaj także