Główny Urząd Statystyczny podał dane nt. bezrobocia. W marcu w urzędach pracy zarejestrowanych było 949,8 tys. bezrobotnych. To o 6,4 tys. mniej niż miesiąc wcześniej i aż o 120 tys. więcej niż rok wcześniej, czyli na koniec marca 2025 r.
Portal Business Insider podaje, że ostatni raz tak wysoki wzrost roczny był w marcu 2021 r., czyli pięć lat temu.
Stopa bezrobocia pozostała w marcu tego roku na poziomie 6,1 proc., co oznacza brak zmian w porównaniu z lutym, ale rok do roku oznacza to przyrost o 0,8 pkt proc.
Dane są nieco lepsze niż te podane przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Pomocy Społecznej 13 kwietnia. Wtedy szacowano liczbę bezrobotnych na 950,9 tys. – zauważa Business Insider.
Eurostat podał nowe dane na temat bezrobocia w Polsce
Liczba bezrobotnych w Polsce wyniosła 577 tys. w lutym wobec 565 tys. w styczniu – poinformował na początku kwietnia Eurostat.
Eurostat podał również, że wyrównana sezonowo stopa bezrobocia w strefie euro wyniosła 6,2 proc. w lutym br. wobec 6,1 proc. w styczniu 2026 r. Konsensus rynkowy wynosił 6,1 proc.
W całej Unii Europejskiej (UE) wskaźnik ten wyniósł 5,9 proc. w lutym wobec 5,9 proc. miesiąc wcześniej.
Eurostat mierzy zharmonizowaną stopę bezrobocia jako procent osób w wieku 15-74 lata pozostających bez pracy, zdolnych podjąć zatrudnienie w ciągu najbliższych dwóch tygodni, którzy aktywnie poszukiwali pracy w ciągu ostatnich tygodni w odniesieniu do wszystkich osób aktywnych zawodowo w danym kraju.
Obniżono prognozy dla Polski. Złe wieści dla gospodarki
Ostatni szok w światowej geopolityce w połączeniu z silnymi mrozami na początku roku przejściowo obniżyły aktywność w sektorze produkcyjnym, co według ekonomistów PKO Banku Polskiego może obniżyć dynamikę PKB w I kw. 2026 r. do ok. 3 proc. r/r.
Biorąc to pod uwagę oraz uwzględniając szok w cenach ropy i gazu, Centrum Analiz banku obniżyło prognozę wzrostu PKB w całym 2026 r. do 3,5 proc. z 3,7 proc.
"Geopolityczny szok zaburza 'złotowłosy' obraz krajowej gospodarki, ale na razie go nie przekreśla. Optymistyczne założenia co do wzrostu PKB bazowały na stymulowanych środkami UE inwestycjach i stabilnie rosnącej konsumpcji. Wrażliwość 'unijnych' inwestycji na ceny ropy i niepewność jest istotnie mniejsza niż projektów prywatnych. Konsumenci z kolei zyskają ochronę inicjatywy CPN, a dodatkowo mogą wygładzić ścieżkę wzrostu swoich wydatków, ograniczając rosnącą w ostatnich kwartałach stopę oszczędności. Na razie nasza rewizja wzrostu PKB na ten rok jest symboliczna (-0,2 pkt proc.)" – czytamy w raporcie.
Czytaj też:
Mniej pracowników, więcej seniorów. Zmienia się mapa polskiej gospodarkiCzytaj też:
Zmiana cen masła. Oto kluczowy powód
