1 maja były prezydent opublikował na swoim Facebooku pismo do byłego szefa UOP Andrzeja Milczanowskiego. Z dokumentu wynika, że Służba Bezpieczeństwa kupiła działkę obok posiadłości szefa NSZZ "Solidarność" w Zdunowicach (woj. pomorskie). Esbecy mieli tam prowadzić "kontrolę operacyjną" Wałęsy.
Na fakt, że Wałęsa posiada te dokumenty nielegalnie, zwrócił wówczas uwagę prof. Sławomir Cenckiewicz. "Wałęsa publikuje na FB dokument UOP z prywatnej kolekcji do posiadania którego nie ma tytułu prawnego! Pewnie z kolekcji "wypożyczonych" w latach 1992-1995" – komentował całą sprawę historyk, i pytał: "Gdzie jest państwo prawa?".
Sprawą zainteresowała się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Według najnowszych informacji, do jakich dotarł dziennikarz RMF FM, ABW zawiadomi Prokuraturę Krajową o możliwości ujawnienia tajnego dokumentu przez byłego prezydenta.
Czytaj też:
"Wałęsa znowu pokazuje dowód, że kradł dokumenty z archiwów. Gdzie jest prokuratura?"
Czytaj też:
Tajny dokument UOP na profilu Wałęsy. Sprawą interesuje się ABW
