Ataki na Morawieckiego. Jabłoński: To zjawisko niepożądane

Ataki na Morawieckiego. Jabłoński: To zjawisko niepożądane

Dodano: 3
Paweł Jabłoński, wiceszef MSZ
Paweł Jabłoński, wiceszef MSZ Źródło: PAP / Piotr Nowak
Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński odniósł się do doniesień o możliwym odwołaniu premiera Mateusza Morawieckiego.

OD kilku dni media spekulują, że lada dzień kierownictwo PiS zdecyduje o zmianie premiera. Kandydatką na stanowisko miałaby być obecna marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Teraz jednak okazuje się, że Morawiecki pozostaje na stanowisku.

Portal i.pl ustalił, że to Paweł Kukiz pomógł zachować fotel szefa rządu Mateuszowi Morawieckiemu. Chodzi o cztery głosy, jakie ma w Sejmie koło poselskie Kukiz'15 - Demokracja Bezpośrednia.

Kukiz pytany wprost, czy to prawda, że dzięki niemu premier Mateusz Morawiecki ocalił stanowisko premiera, odpowiedział: – Twierdzenie, że ocaliłem premiera, to nadużycie.

Ataki z wewnątrz

Pytany o tę kwestię Paweł Jabłoński przyznał, że premier styka się nie tylko z atakami z zewnątrz, ale także z wewnątrzpartyjną krytyką. Jak podkreślił, on sam zawsze próbuje działań w oparciu o dialog i chęć konstruktywnego rozwiązania problemów. Dodał także, "byłoby lepiej", gdyby "różnego rodzaju prób ataków na premiera nie było". Jego zdaniem takie próby to "jest zawsze zjawisko niepożądane".

– Są takie próby, ale nie chcę teraz w to wchodzić, sam staram się zawsze działać w taki sposób, żeby dążyć do jedności. To są ataki przede wszystkim z zewnątrz, ale z wewnątrz też zdarzają się takie osoby, które uważają, że to jest dobry moment na to, żeby poprawić swoją pozycję. To jest zachowanie nie do końca rozsądne i odpowiedzialne. Mam nadzieję, że będzie takich zachowań jak najmniej – powiedział Jabłoński na antenie radia WNET.

Wpis Sikorskiego

Wiceszef polskiej dyplomacji odniósł się także do głośnego wpisu europosła PO Radosława Sikorskiego. Były minister spraw zagranicznych Polski stwierdził w mediach społecznościowych, że odpowiedzialni za uszkodzenie gazociągu Nord Stream są Amerykanie.

Zdaniem Jabłońskiego, to "wielkie ego oraz megalomania" są powodem szokujące wpisu polityka PO.

– On nie pierwszy raz udowadnia, że jeżeli chodzi o Twittera czy media społecznościowe, to niezdrowa ekscytacja, myślę, że przysłania mu ona myślenie o konsekwencjach, a może on wie jakie są konsekwencje, ale się tym nie przejmuje – wskazał.

Czytaj też:
Jabłoński: Im silniejsza prawica, tym ataki na nią będą mocniejsze
Czytaj też:
Jabłoński: Słowa von der Leyen to gorzej niż zbrodnia – to błąd

Źródło: Radio Wnet
 3
Czytaj także