Polska w ramach unijnego instrumentu SAFE ma otrzymać 43,7 mld euro (ok. 185 mld zł) preferencyjnych pożyczek na realizację 139 projektów zbrojeniowych. Ustawa wdrażająca SAFE czeka teraz na decyzję prezydenta Karola Nawrockiego.
Politycy PiS i Konfederacji krytykują cały projekt, wskazując, że Polska będzie spłacać tę kwotę z olbrzymimi odsetkami przez kolejne dekady. Ostatnio media obiegła wypowiedź Teresy Pamuły, która stwierdziła, że pieniądze z SAFE pójdą na "złom".
– Co do wypowiedzi niektórych polityków PiS, na przykład jednej z posłanek, która mówi o produkcji takich zakładów jak Huta Stalowa Wola czy zakłady w Tarnowie, Poznaniu, Kędzierzynie, Skarżysku-Kamiennej, "złom", to moim zdaniem one są dyskwalifikujące w przestrzeni publicznej. Przypominam że na przykład produkowane przez polską firmę pioruny są na tyle konkurencyjne, że zapotrzebowanie na nie zgłaszają na przykład Niemcy i Francuzi i inne państwa – stwierdził Adam Szłapka na konferencji prasowej w KPRM.
KE będzie szantażować Polskę? "Bzdura"
Szłapka ostro też wypowiedział się o głosach, że Komisja Europejska będzie mogła szantażować Polskę, jeżeli ta zgodzi się wziąć kredyt na unijnych warunkach.
– To jest oczywiście bzdura. Mówiliśmy o tym wielokrotnie. Po pierwsze program SAFE został w całości przygotowany, jest efektem polskiej prezydencji. To jest nasze dziedzictwo, można powiedzieć, sukces polskiej prezydencji. On został tak skonstruowany, żeby właśnie wzmacniać przemysł obronny Unii Europejskiej, szczególnie Polski, wzmacniać bezpieczeństwo Polski - mówił dalej.
- Ta część polska została przygotowana w całości przez polskich generałów, przez polską armię i Komisja Europejska nie zmieniła tam nawet przecinka. To jest w pełni suwerenny, przygotowany przez Polskę program i nikt nie będzie nas tym programem szantażował - kontynuował.
Czytaj też:
Prof. Zaleśny: Czy SAFE jest zgodny z Konstytucją?Czytaj też:
Zajączkowska-Hernik grzmi. "Oto dalszy ciąg robienia z siebie frajerów Europy"
