Węgierska komisja wyborcza opublikowała cząstkowe wyniki wyborów parlamentarnych, opracowane po przeliczeniu 96,37 proc. głosów. Wynika z nich, że niedzielne wybory wygrała opozycyjna partia Tisza, która – według wstępnych danych – uzyska 138 miejsc w nowym parlamencie, co oznacza większość konstytucyjną.
Drugie miejsce zajął Fidesz premiera Viktora Orbana, który zdobył 55 mandatów. W węgierskim parlamencie znajdzie się również Mi Hazank (6 mandatów).
Wybory na Węgrzech. Tusk: Wspaniałe zwycięstwo
Wyniki wyborów parlamentarnych na Węgrzech skomentował premier Donald Tusk, który przebywa w Korei Południowej. "Węgry, Polska, Europa. Znowu razem! Wspaniałe zwycięstwo, drodzy przyjaciele!" – napisał na platformie X szef polskiego rządu. "Rosjanie, do domu!" – dodał w języku węgierskim, powtarzając hasło, które pojawiało się na demonstracjach węgierskiej opozycji w trakcie kampanii wyborczej.
Głos zabrał również wicepremier, minister obrony narodowej, prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. "Wszystko wskazuje na to, że blokowane przez rząd Orbana 2 miliardy złotych z kasy UE za sprzęt, jaki Polska wysłała Ukrainie niedługo dotrą do naszej Ojczyzny" – stwierdził.
Magyar: Z pierwszą wizytą przyjadę do Polski
Lider partii Tisza Peter Magyar zapowiedział, że kiedy obejmie funkcję premiera, odbędzie pierwszą podróż zagraniczną do Polski, a następnie odwiedzi Austrię. – Później udam się do Brukseli, abyśmy przywrócili Węgrom wsparcie europejskie – oświadczył.
– Szanowni współobywatele, Węgrzy, zrobiliśmy to! Tisza i Węgry wygrały te wybory. To nie jest małe zwycięstwo, to jest naprawdę ogromne zwycięstwo. Wspólnie zmieniliśmy system orbanowski, wyzwoliliśmy Węgry, odebraliśmy naszą ojczyznę. Dziękujemy wam. Bez was nie byliśmy w stanie tego dokonać – powiedział Magyar na wiecu w Budapeszcie.
– Nasze zwycięstwo widać z każdego węgierskiego okna, czy to w najmniejszym domku czy w wielopiętrowym bloku, w mieście czy na wsi, wszyscy to widzą – stwierdził. Podziękował za frekwencję, której "nie było nigdy wcześniej w historii Węgier". – Żadna inna partia w przeszłości nie uzyskała tak mocnego mandatu. Dziękujemy za historyczne 3,6 mln głosów – zaznaczył.
Czytaj też:
"Polski przykład niedostatecznie ich nauczył". Romanowski o wyborach na WęgrzechCzytaj też:
Jak przebiegały wybory na Węgrzech? "Żadnych poważnych incydentów"
