Zaskakująca deklaracja Zełenskiego. "Ukraina to druga armia NATO"

Zaskakująca deklaracja Zełenskiego. "Ukraina to druga armia NATO"

Dodano: 
Ukraińskie wojsko w Donbasie
Ukraińskie wojsko w Donbasie Źródło: PAP / Vladyslav Karpovych
Wołodymyr Zełenski nie ma wątpliwości: Ukraina stała się jednym z najważniejszych filarów bezpieczeństwa Europy.

Podczas wystąpienia po szczycie Rady Europejskiej w Brukseli prezydent Ukrainy stwierdził, że jego kraj jest dziś „de facto drugą armią NATO”, ustępując jedynie Stanom Zjednoczonym. – Ukraina jest dzisiaj de facto drugą armią w NATO. W niczym nie ustępuje drugiej armii na świecie i dlatego jesteśmy Sojuszowi potrzebni. To fakt uznany przez wszystkich przywódców – powiedział Zełenski.

"Putin nie chce pokoju"

Ukraiński przywódca przekonywał, że Rosja nie jest zainteresowana zakończeniem wojny, a deklaracje Kremla o gotowości do rozmów to jedynie element politycznej gry. – Putin nie chce się zatrzymać, a jego wypowiedzi o pragnieniu pokoju to kłamstwo – stwierdził. Zdaniem Zełenskiego rosyjski prezydent słabnie nie tylko militarnie, ale również politycznie. Jak ocenił, Władimir Putin za wszelką cenę unika bezpośredniego spotkania z nim. Prezydent Ukrainy poszedł dalej, twierdząc, że Putin „fizycznie boi się powrotu swojej armii” i nadal marzy o odbudowie Związku Radzieckiego.

Po raz pierwszy od dłuższego czasu Zełenski wskazał też konkretną perspektywę zakończenia wojny. Jak napisał po zakończeniu unijnego szczytu, Kijów chce doprowadzić do pokoju jeszcze przed zimą. – Oczywiście chcemy zakończyć tę wojnę przed zimą, poprzez dyplomację i naciski na Rosję. Ale rozumiemy, z kim mamy do czynienia. Putin to wojna – napisał na Telegramie. Jednocześnie zastrzegł, że jeśli walki przeciągną się na kolejne miesiące, Ukraina będzie potrzebować specjalnego zimowego pakietu wsparcia. Wśród najważniejszych potrzeb wymienił paliwo, olej napędowy, sprzęt energetyczny i co najmniej 300 pocisków rakietowych.

Coraz większe zmęczenie Zełenskim

Tymczasem na Ukrainie, wśród społeczeństwa rośnie zmęczenie społeczne obecną władzą. Z najnowszego badania Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologicznego wynika, że 67 proc. Ukraińców uważa, iż po zakończeniu wojny kraj powinien mieć nowego prezydenta. Dla porównania w 2023 roku było to zaledwie 23 proc.

Jeszcze mocniej widać chęć zmian w parlamencie i rządzie. 83 proc. respondentów chce wymiany składu Rady Najwyższej, a 74 proc. opowiada się za zmianą rządu.

Czytaj też:
Zełenski: Chcemy zakończyć wojnę przed zimą. Stawia jednak warunek
Czytaj też:
Mocny sygnał dla Nawrockiego. Polacy zabrali głos ws. Orderu Orła Białego dla Zełenskiego

Źródło: Polsat News
Czytaj także