"Coś mu się stało?". Tusk kpi z Morawieckiego i mówi o "utracie rozumu". Chodzi o migrantów

"Coś mu się stało?". Tusk kpi z Morawieckiego i mówi o "utracie rozumu". Chodzi o migrantów

Dodano: 
Mateusz Morawiecki, Donald Tusk
Mateusz Morawiecki, Donald Tusk Źródło: PAP / Albert Zawada, KPRM / Krystian Maj
Premier Donald Tusk skomentował propozycje migracyjne przedstawione przez Mateusza Morawieckiego i środowisko Rozwój Plus.

Najostrzej odniósł się do pomysłu referendum dotyczącego czasowego zawieszenia udziału Polski w strefie Schengen. – Nie, nie wierzę. To znaczy, że mu się coś stało? Coś mu się stało? (...) Stracił rozum – powiedział Tusk.

Rozwój Plus przedstawił we wtorek późnym wieczorem założenia raportu "Najbezpieczniejsze państwo świata. Projekt polskiej polityki zarządzania migracją". Wśród propozycji znalazły się m.in. powołanie ministra ds. migracji i asymilacji, utworzenie służby deportacyjnej, indywidualnego konta imigranta i alertu deportacyjnego, dodatkowe kontrole na granicach oraz rozwiązania mające zachęcać Polaków mieszkających za granicą do powrotu do kraju.

Tusk: Nie wierzę. To znaczy, że mu się coś stało?

Jedną z propozycji przedstawionych przez środowisko Morawieckiego jest referendum dotyczące czasowego zawieszenia udziału Polski w strefie Schengen, przynajmniej w zakresie granic lądowych. Pomysł przedstawił Łukasz Schreiber. – Czy więcej wygody, czy więcej bezpieczeństwa? Jeżeli więcej bezpieczeństwa, to być może trzeba zrobić referendum, zawiesić czasowo nawet nasz udział w strefie Schengen, przynajmniej w tym lądowym wymiarze – mówił polityk Rozwoju Plus.

Donald Tusk zdecydowanie odrzucił tę propozycję. – Nie, nie wierzę. To znaczy, że mu się coś stało? Coś mu się stało? Nie, na pewno nie będzie żadnego referendum w sprawie Schengen. (...) Stracił rozum – powiedział premier, odnosząc się do Morawieckiego.

Tusk mówił również o możliwości swobodnego podróżowania po Europie. – Niektórzy narzekają na różne konsekwencje członkostwa Polski w Unii Europejskiej, ale nie znam nikogo, kto by narzekał z tego powodu, że dzisiaj bez paszportu, bez żadnych kłopotów, żadnych procedur możemy swobodnie przemieszczać się po Europie – stwierdził.

Morawiecki chce służby deportacyjnej

Jednym z głównych punktów programu przedstawionego przez Mateusza Morawieckiego jest powołanie specjalnej służby deportacyjnej. – Proponujemy powołanie służby deportacyjnej. Ludzi, którzy będą ubrani w odpowiednie mundury. Służba, która będzie odpowiednio oznakowana, która będzie bardzo wyraźnym znakiem dodatkowego zabezpieczenia spokoju na polskich ulicach – powiedział były premier.

Morawiecki przekonywał, że jego środowisko chce, aby Polska pozostała bezpiecznym państwem.

Tusk: To jest absolutnie bezwstydne

Premier skrytykował propozycję utworzenia odrębnej służby deportacyjnej, porównując ją do rozwiązań stosowanych w Stanach Zjednoczonych. – To jest absolutnie bezwstydne. Kombinowanie trochę wzorem amerykańskim, ale to nie jest moim zdaniem najlepszy wzór. Mówię tutaj o tym tzw. ICE, o tych specjalnych służbach, które są wyposażone w jakieś nadzwyczajne kompetencje, jak zauważyliśmy często nadużywane i budzące bardzo duże emocje – powiedział Tusk.

Premier stwierdził następnie, że sytuacja migracyjna w Polsce zmieniła się po odejściu PiS od władzy. – U nas problem nielegalnej migracji skończył się wraz z rządami Mateusza Morawieckiego – ocenił. Według Tuska Polska obecnie "najlepiej w Europie radzi sobie z nielegalną migracją".

Czytaj też:
"Czysty populizm". Kierwiński krytykuje pomysły Morawieckiego

Źródło: Onet.pl / DoRzeczy.pl
Czytaj także