Prezydent Federacji Rosyjskiej zaznaczył, że Kreml jest gotowy do procesu negocjacyjnego. Polityk zapewniał, że rozwiązanie konfliktu w Ukrainie jest dla Rosji priorytetem.
Putin przekazał, że został poinformowany o przebiegu rozmów delegacji USA i Rosji w Arabii Saudyjskiej i ocenia jest "bardzo wysoko". Oznajmił, że dzięki spotkaniu wznowiona zostanie praca misji dyplomatycznych.
Polityk powiedział, że w Rijadzie przedstawiciele strony amerykańskiej byli pozbawieni uprzedzeń i dyskutowali bez osądów. Podkreślił, że celem rozmów było zwiększenie wzajemnego zaufania.
Putin: Jesteśmy gotowi do powrotu do negocjacji
Rosyjski prezydent wskazał, że Rosja jest chętna do podjęcia rozmów w sprawie pokoju w Ukrainie. – Jesteśmy gotowi do powrotu do negocjacji – zadeklarował.
Putin powiedział, że Donald Trumpa poinformował go o tym, że delegacja z Ukrainy będzie uczestniczyć w negocjacjach. Dodał, że zespoły rosyjskie i amerykańskie muszą przygotować rozwiązania, które będą akceptowalne dla obu stron. Zaznaczył, że "nikt nie wyklucza Ukrainy z tego procesu".
Polityk wyraził gotowość do bezpośredniego spotkania z Trumpem. Prawdopodobnym miejscem będzie Arabia Saudyjska.
Putin poinformował też, że w trakcie rozmów z Amerykanami została również poruszona kwestia energetyki. Wskazał też, że konieczne są w tej materii kolejne dyskusje, toczone między przywódcami Rosji, Stanów Zjednoczonych i Arabii Saudyjskiej.
Putin przekazał, że Moskwa i Waszyngton muszą jeszcze "rozwiązać kwestię" traktatu Nowy Start. W 2023 r. prezydent zawiesił udział Rosji w tym dokumencie.
Prezydent Rosji skrytykował Europę w związku z poniedziałkowym atakiem dronów na stację pomp Kropotkinskaja, o której informowało Konsorcjum Rurociągów Kaspijskich CPC. Doprowadził on do zmniejszenia eksportu ropy naftowej z Kazachstanu o 30-40 proc. Putin powiedział, że Europa koordynowała ostrzał.
Rozmowy USA-Rosja w Rijadzie
Rozmowy między delegacjami Stanów Zjednoczonych i Rosji odbyły się we wtorek w Rijadzie. Celem spotkania była odbudowa wzajemnych relacji oraz wypracowanie podstaw do potencjalnych rozmów pokojowych dotyczących wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Stronę rosyjską reprezentowali minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow oraz doradca prezydenta Jurij Uszakow. W skład delegacji amerykańskiej weszli doradca ds. bezpieczeństwa narodowego prezydenta Mike Waltz, sekretarz stanu Marco Rubio oraz specjalny wysłannik na Bliski Wschód Stephen Witkoff.
Także Zełenski
Władze Rosji już wcześniej wyraziły gotowość do negocjacji z prezydentem Zełenskim, przy czym stoją na stanowisku, że nie ma prawa podpisywać dokumentów dotyczących rozejmu i w obecnej sytuacji prawnej jest to Rady Najwyższej Ukrainy. Chodzi o to, że kadencja Zełenskiego jako prezydenta formalnie powinna zakończyć się 20 maja 2024 roku. Należy jednak pamiętać, że wybory prezydenckie nie zostały zorganizowane ze względu na trwająca wojnę. Na Ukrainie obowiązuje stan wojenny.
Zełenski również zgodził się na negocjacje, a przedstawiciel prezydenta USA generał Kellogg zapewnił, że Amerykanie wysłuchają wszystkich punktów widzenia, w tym partnerów z Europy. Rzecznik MSZ Chin, podkreślił, że Chiny doceniają wszelkie inicjatywy zmierzające do przywrócenia pokoju.
Czytaj też:
Kellogg na Ukrainie. "Rozumiemy potrzebę gwarancji bezpieczeństwa"Czytaj też:
"Winą należy obarczać...". Korwin-Mikke o głośnych słowach TrumpaCzytaj też:
Cejrowski: Trump służy Ameryce. Europa sama wypadła z gry. Lisicki: Mówił jasno co zrobi