"Ostatnia szansa". Brytyjczycy i Francuzi chcą wysłać na Ukrainę 30 tys. żołnierzy

"Ostatnia szansa". Brytyjczycy i Francuzi chcą wysłać na Ukrainę 30 tys. żołnierzy

Dodano: 
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i prezydent Francji Emmanuel Macron
Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer i prezydent Francji Emmanuel Macron Źródło: PAP/EPA / TERESA SUAREZ
Francja i Wielka Brytania chcą wysłać na Ukrainę misję 30 tys. żołnierzy. Przekonują, że to ostatnia szansa, aby pozwolić temu państwu na suwerenność.

Emmanuel Macron i Keir Starmer mają pomysł na to, jak pomóc Ukrainie w obliczu rozmów USA z Rosją. Według Francji i Wielkiej Brytanii potrzebna jest misja europejska, której głównym zadaniem byłoby monitorowanie, czy ewentualny rozejm Rosji i Ukrainy jest przestrzegany. "Dlatego składałaby się przede wszystkim z myśliwców, które wylatywałyby z baz w Polsce i Rumunii. Ich zadanie uzupełniałyby też drony. Częścią misji byłby też komponent morski. Jego zadaniem byłoby uniemożliwienie Rosji blokady ukraińskich portów na Morzu Czarnym. Dodatkowo relatywnie niewielka liczba żołnierzy europejskich byłaby rozlokowana w kluczowych miejscach w Ukrainie, jak siłownie jądrowe czy budynki rządowe w Kijowie. Takich oddziałów nie byłoby natomiast na linii frontu" – opisuje "Rzeczpospolita".

O tym wszystkim liderzy Francji i Wielkiej Brytanii mają rozmawiać z Donaldem Trumpem. W poniedziałek na spotkanie z prezydentem USA leci Emmanuel Macron, we wtorek premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer. Na razie nie wiadomo, które inne państwa Europy są gotowe dołączyć do Paryża i Londynu. Jak podaje "Rz", Macron chce przekonać Trumpa, aby zapewnił "zabezpieczenie" misji. "Gdyby Rosjanie ją zaatakowali, amerykańskie myśliwce stacjonujące przede wszystkim w Polsce przyszłyby im na odsiecz" – czytamy.

Polska dołączy? MSZ rozważa

W czwartek na spotkanie z sekretarzem stanu Marco Rubio poleciał szef MSZ Radosław Sikorski. Według dziennika "w ministerstwie toczy się żywa debata, czy Polska nie powinna w większym stopniu przyłączyć się do inicjatywy Macrona i Starmera". – Na razie Donald Tusk uznał, że do czasu wyborów prezydenckich najważniejsze jest utrzymanie poparcia dla Rafała Trzaskowskiego. Sprawę wysłania polskich wojsk zawiesił. Jednak na zmianę naszej strategii może być potem za późno– wskazują rozmówcy "Rzeczpospolitej".

Czytaj też:
Donald Trump mówi o III wojnie światowej. "Nie jesteśmy daleko"
Czytaj też:
Politolog: UE chciała prowadzić wojnę do ostatniego ukraińskiego żołnierza
Czytaj też:
Kita: Trump stara się naciskać na Ukraińców, żeby usiedli do rozmów

Źródło: rp.pl
Czytaj także