Trump tworzy Radę Pokoju. Miejsce w niej kosztuje 1 mld dolarów

Trump tworzy Radę Pokoju. Miejsce w niej kosztuje 1 mld dolarów

Dodano: 
Prezydent USA Donald Trump
Prezydent USA Donald Trump Źródło: PAP/EPA / JIM LO SCALZO
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa wymaga od krajów ubiegających się o stałe miejsce w jego nowej Radzie Pokoju wpłaty co najmniej 1 mld dolarów.

Przywódcy kilku krajów otrzymali w sobotę (17 stycznia) list z zaproszeniem do Rady Pokoju – inicjatywy pod przewodnictwem Trumpa, której celem początkowym ma być zakończenie wojny w Strefie Gazy, a następnie rozwiązanie innych konfliktów.

W statucie Rady Pokoju opisano ją jako "organizację międzynarodową, której celem jest promowanie stabilności, przywracanie sprawnych i prawowitych rządów oraz zapewnienie trwałego pokoju w regionach dotkniętych konfliktem lub zagrożonych nim".

Decyzje będą podejmowane większością głosów. Każde państwo członkowskie będzie miało jeden głos, ale wszystkie decyzje będą wymagały zatwierdzenia przez przewodniczącego, czyli Trumpa.

1 mld dolarów za członkostwo w Radzie Pokoju Trumpa

Według agencji Bloomberg, Biały Dom przekazał państwom, które chcą uzyskać stałe miejsce w Radzie Pokoju, że muszą wnieść wkład w wysokości co najmniej 1 mld dolarów.

"Każde państwo członkowskie sprawuje swoją funkcję przez okres nie dłuższy niż trzy lata od daty wejścia w życie niniejszego statutu, z możliwością przedłużenia na mocy decyzji przewodniczącego. Limit trzyletniej kadencji nie ma zastosowania do państw, które w ciągu pierwszego roku po wejściu w życie statutu wniosą wkład pieniężny na rzecz Rady Pokoju w wysokości ponad 1 mld dolarów" – napisano w projekcie, na który powołuje się Bloomberg.

W radzie zasiadają już sekretarz stanu USA Marco Rubio, specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair oraz zięć Trumpa Jared Kushner.

Cztery źródła, na które powołuje się Reuters, przekazały w sobotę (17 stycznia), że wśród zaproszonych do tego gremium znaleźli się przywódcy Francji, Niemiec, Australii i Kanady.

Sprzeciw Izraela

Powołano również odrębną, 11-osobową Radę Wykonawczą Gazy, w skład której wszedł m.in. minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan. Biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu poinformowało, że skład rady nie został uzgodniony z Izraelem i jest sprzeczny z jego polityką. Według Reutersa, chodzi prawdopodobnie o obecność Fidana, ponieważ Izrael sprzeciwia się zaangażowaniu Turcji. Rząd Netanjahu nie odpowiedział natychmiast na prośbę agencji o komentarz.

Izrael i Hamas oskarżają się wzajemnie o naruszenie kruchego zawieszenia broni w Gazie, które Trump ogłosił w październiku ub.r.

Czytaj też:
Trump wycofuje USA z kilkudziesięciu organizacji międzynarodowych


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracował: Damian Cygan
Źródło: Bloomberg / Reuters
Czytaj także