Dyrektywa UE o przymusowych remontach. Błaszczak: EPBD bez sprzeciwu obecnego rządu

Dyrektywa UE o przymusowych remontach. Błaszczak: EPBD bez sprzeciwu obecnego rządu

Dodano: 
Szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak
Szef klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak Źródło: PAP / Darek Delmanowicz
Dyrektywa EPBD przyjęta w parlamencie UE. – Koalicja 13 grudnia nie potrafi sprzeciwić się temu, co jest niekorzystne dla Polski – mówi Mariusz Błaszczak.

Unia Europejska przyjęła dyrektywę w sprawie poprawy charakterystyki energetycznej budynków (EPBD), czyli dyrektywę o przymusowych remontach prawie wszystkich budynków. Polska nie postawiła weta, a media wciąż pochłonięte są tematami zastępczymi, mimo że rzecznik prasowy Ministra Klimatu i Środowiska przyznał, że za niewyremontowanie budynków zgodnie z dyrektywą EPBD Polaków czekać będą "środki administracyjne", czyli kary.

Błaszczak: EPBD będzie kolejnym ciosem w budżety Polaków

Ze względu m.in. na gigantyczne koszty unijnych regulacji, politycy Prawa i Sprawiedliwości coraz głośniej i częściej poruszają tę kwestię.

We wtorek krótkie nagranie na ten temat opublikował na X Mariusz Błaszczak. – Wprowadzona po cichu i bez sprzeciwu obecnego rządu dyrektywa budynkowa oznacza kolejny cios w budżety gospodarstw domowych. Po podwyżkach cen żywności, po spodziewanych podwyżkach cen energii od 1 lipca, to kolejny dowód na to, że koalicja 13 grudnia źle rządzi, że nie potrafią rządzić. Nie potrafią sprzeciwić się temu, co jest niekorzystne dla Polski, a co jest forsowane przez mainstream Brukseli i Berlina – mówi szef klubu PiS.

twitter

Referendum? Minister klimatu: Nie, agenda musi być realizowana

Dyrektywa o przymusowych remontach stanowi element unijnego projektu Zielony Ład zakładającego tzw. zeroemisyjną Europę do 2050 roku.

Mimo narastającego sprzeciwu społeczeństwa, polityka Brukseli jest stopniowo wdrażana przez polskie władze, generując dla obywateli coraz większe koszty. Zapytana o ewentualne referendum w tej sprawie minister klimatu Paulina Hennig-Kloska odparła, że Zielony Ład nie powinien być przedmiotem referendum, bo "jest to agenda, która musi być realizowana". Polityk nie sprecyzowała, dlaczego "musi" i kto konkretnie postanowił, że Polska ma ją realizować.

Czytaj też:
Polacy zapłacą jeszcze więcej. PiS reaguje na decyzję rządu projektem ustawy
Czytaj też:
Weź kredyt, walcz o klimat!
Czytaj też:
Dyrektywa budynkowa. Zalewska: Przed nami przymusowe remonty
Czytaj też:
Konfederacja: Tusk nie sprzeciwił się wywłaszczaniu Polaków

Opracował: Grzegorz Grzymowicz
Źródło: X / DoRzeczy.pl
Czytaj także