Opinię na tak zadane pytania wyraziła europosłanka Konfederacji Ewa Zajączkowska-Hernik, która skrytykowała zarówno program, jak i pojawiające się w debacie publicznej sugestie dotyczące potencjalnej, rychłej zmiany waluty w Polsce.
Zajączkowska-Hernik: Nie możecie żyć bez jałmużny od Niemca?
Polityk odniosła się do wypowiedzi wiceministra cyfryzacji z ramienia Polski 2050 Michała Gramatyki, który na antenie TV Republika wskazywał, że wejście Polski do strefy euro mogłoby nastąpić nawet w przyszłym roku. W jego ocenie zmiana waluty mogłaby oznaczać niższe koszty kredytów ze względu na inne oprocentowanie w strefie euro. – Jeżeli za rok Polska wejdzie do strefy euro, to ta kwota, którą pan zapłaci się zmniejszy, bo w strefie euro jest inne oprocentowanie niż w strefie złotego – przekonywał Gramatyka.
Zdaniem Zajączkowskiej-Hernik tego typu wypowiedzi wpisują się w szerszy proces, który – jak sugeruje – może prowadzić do rezygnacji ze złotego. Europosłanka krytycznie oceniła również mechanizm SAFE, określając go jako rozwiązanie, które może wiązać Polskę z długoterminowymi zobowiązaniami finansowymi. – Jakie euro w Polsce? – mówiła w opublikowanym nagraniu. – Chcecie nas wbić w lichwiarską pożyczkę SAFE, którą będziemy musieli spłacać latami? Nie możecie żyć bez jałmużny od Niemca? Chcecie wprowadzić w Polsce euro nawet kiedy ponad 70 proc. Polaków sprzeciwia się obcej walucie w naszym kraju? Polski złoty to stabilność, kontrola i suwerenność finansowa. Nie ma zgody w Polsce na euro i wasza tępa propaganda tego nie zmieni – dodała.
Pieniądze z SAFE już w kwietniu w Polsce
Rząd podkreśla jednak, że udział Polski w SAFE nie jest zagrożony i nie ma związku z ewentualnym wejściem do strefy euro. Podsekretarz stanu w KPRM Magdalena Sobkowiak-Czarnecka poinformowała w środę po spotkaniu w Brukseli, że Polska pozostaje częścią programu i może liczyć na 43,7 mld euro wsparcia.
Jak zaznaczyła, wątpliwości partnerów europejskich pojawiły się po wecie prezydenta do ustawy wdrażającej mechanizm, jednak dotyczyło ono wyłącznie sposobu wydatkowania środków w kraju. – Polska jest nadal częścią SAFE, a środki są zabezpieczone – wskazała. Rząd zapowiada szybkie sfinalizowanie formalności z Komisją Europejską, a pierwsze fundusze mogą trafić do Polski już w kwietniu.
Czytaj też:
Spór w koalicji o projekt prezydenta. Nastąpi zaskakujący zwrot?Czytaj też:
To dlatego prezydent zawetował SAFE? Były minister podaje "prawdziwy powód"
