W trakcie wtorkowego posiedzenia Sejmu nie brakowało emocji. W pewnym momencie na mównicę wszedł poseł PiS Przemysław Czarnek, który skrytykował rząd za podpisanie umowy SAFE. Zdaniem kandydata na premiera, było to działanie nielegalne.
– Generalnie wszystko się wali, ale pani Sobierańska-Grenda [minister zdrowia – przyp. red.] mówi: "ja myślę, że jest już lepiej". Więc rozszyfrujmy, o co chodzi. Otóż chodzi o to, że wypchnięto pana Kosiniaka-Kamysza [ministra obrony narodowej – przyp. red.], pana Domańskiego [ministra finansów – przyp. red.], żeby podpisali tę nielegalną niemiecką pożyczkę i dostali trochę zastrzyku, oddechu, żeby ratować płynność państwa polskiego. I mówią: "ja myślę, że jest już lepiej". To jest nielegalne, panie premierze, to jest nielegalne – powiedział.
Były minister edukacji ocenił, że sytuacja budżetowa jest bardzo zła, a pożyczka w ramach programu SAFE ma na chwilę ją ustabilizować.
Do słów Czarnka odniósł się polityk Koalicji Obywatelskiej Sławomir Nitras, który pytał o wiarygodność posła PiS.
– Jaką pan ma wiarygodność? Pan kilka tygodni temu podpisywał się pod ustawą, która miała rozregulowywać rynek kryptowalut. Dziś się pan podpisuje pod ustawą, która mówi "likwidujemy rynek kryptowalut". Jaka jest pana wiarygodność, panie Czarnek, w tej sytuacji? – zapytał.
Wątpliwości wokół SAFE
Rządzący podpisali umowę pożyczkową SAFE mimo braku koniecznej do tego ustawy. Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę techniczną wdrażającą SAFE.
Adwokat Michał Skwarzyński nie ma wątpliwości, że oznacza to niekonstytucyjność umowy pożyczkowej. W rozmowie z Łukaszem Jankowskim w Radio Wnet prawnik przypomniał, że "znaczące obciążenie państwa pod względem finansowym", zgodnie z art. 89 Konstytucji RP nie może być to dokonane bez zgody ustawowej i podpisu prezydenta RP.
– Ta umowa, z uwagi na jej treść, zakres oraz zobowiązania, wymagała ratyfikacji w postaci ustawy i podpisu pana prezydenta. Więc w świetle konstytucji ta umowa nie jest ważna i nie wywołuje żadnych skutków prawnych – powiedział mecenas. – Poza tym, że możemy taką umowę spłacać w tak zwanej kulancji — jest takie zjawisko w ubezpieczeniach. I tu by trzeba je było zastosować analogicznie, że można świadczenie swoje spełniać bez podstawy prawnej czy faktycznej, z dobrej woli – dodał.
Czytaj też:
"My harujemy, a media pytają o Ziobrę". W PiS duże rozgoryczenieCzytaj też:
"Kazali wam?" Czarnek ściął się z dziennikarzem ws. Ziobry
