Kreml musi szukać nowych odbiorców ropy i gazu. Pomóc może Azja

Kreml musi szukać nowych odbiorców ropy i gazu. Pomóc może Azja

Dodano: 
Władimir Putin, prezydent Rosji
Władimir Putin, prezydent Rosji Źródło: Wikimedia Commons
Rosja szuka nowych odbiorców swoich surowców energetycznych po tym, jak Europa zadeklarowała uniezależnienie się od dostaw z Moskwy.

Agresja na Ukrainę zmieniła podejście państw Unii Europejskiej do importu rosyjskich surowców. W ramach sankcji zdecydowano się na nałożenie embarga na sprowadzany z Rosji węgiel. Wciąż trwają dyskusje nad zakazem dla rosyjskiej ropy i gazu.

Tymczasem stacja Deutsche Welle w swoim wydaniu internetowym przytacza ciekawe dane. Jak wynika z raportów Międzynarodowej Agencji Energetycznej, w 2021 roku 45 procent rosyjskiego budżetu państwowego pochodziło z dochodów uzyskanych ze sprzedaży ropy naftowej i gazu ziemnego.

Jednym z najlepszych klientów Rosji w tej dziedzinie od dawna jest Unia Europejska – zauważają niemieccy dziennikarze W roku finansowym kończącym się w październiku 2021 roku amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) stwierdziła, że 49 procent eksportu ropy naftowej i tzw. kondensatu trafiło do europejskich krajów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Rola Europy jako pierwotnego rynku sprzedaży gazu jest jeszcze większa. Jak podaje EIA, w 2021 roku trafiło tam prawie trzy czwarte eksportu rosyjskiego gazu ziemnego.

Nowe rynki

Po deklaracjach rządów państw członkowskich UE o rezygnacji z rosyjskich surowców, Moskwa zaczyna szukać nowych rynków zbytu dla ropy i gazu. Wydaje się, że Kreml będzie szukał powodzenia w Azji, a głównie w Chinach i Indiach.

Pekin już teraz jest największym importerem rosyjskiej ropy naftowej poza Europą. Z kolei Indie, które importują ropę z Iraku, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich powoli zaczynają się otwierać również na Rosję, która będzie starała się zastąpić państwa arabskie jako głównego dostarczyciela ropy nad Ganges.

Fernando Ferreira, analityk ds. ryzyka geopolitycznego z firmy doradztwa energetycznego Rapidan uważa, że rozbudowa handlu ropą naftową z Bliskim Wschodem oraz Chinami i Indiami zajmie dziesięciolecia. – Moim zdaniem obie strony nie są zainteresowane całkowitym zastąpieniem dostaw ropy z Bliskiego Wschodu na rzecz ropy rosyjskiej – mówi ekspert.

Problemy z gazem

Większe problemy będą czekały eksport rosyjskiego gazu. Ten surowiec jest bowiem transportowany rurociągami. Nie da się go przewieźć za pomocą cystern lub statków. Rosja pozostaje znacznie w tyle za swymi rywalami w produkcji gazu skroplonego.

Tutaj z pomocą Kremlowi znów mają przyjść Chiny. W lutym Moskwa i Pekin zapowiedziały podpisanie umowy na dostawy rosyjskiego gazu do Chin, opiewającej na 30 lat. Gaz ma być przesyłany nowym gazociągiem. Uzgodniono także, że ta umowa będzie rozliczana w euro.

Drugim państwem, które może zacząć kupować rosyjski gaz jest Pakistan. Kreml zobowiązał się wybudować rurociąg, którym w przyszłości popłynie do tego kraju gaz.

Jednak przyszłość Rosji jako energetycznego mocarstwa stoi pod znakiem zapytana. Zdaniem analityka Rosja, patrząc w perspektywie długoterminowej, nie utrzyma się jako ważny gracz na światowych rynkach energetycznych. – Nie będzie na nich taką potęgą, jaką jest dziś. Nie dlatego, że zabraknie jej surowców, ale dlatego, że zabraknie jej rynków zbytu oraz środków technicznych, pozwalających na wydobycie tych surowców – stwierdził Fernando Ferreira.

Czytaj też:
Rosja zbankrutuje? Moskwa grozi Zachodowi sądem
Czytaj też:
"Sankcje w zasadzie nie działają". Morawiecki podał jednoznaczny przykład
Czytaj też:
Niemcy rezygnują z rosyjskiej ropy. Scholz wskazał konkretny termin

Źródło: Deutsche Welle
 0
Czytaj także