Rosja rozmawia z Turcją o eksporcie ukraińskiego zboża. "Trzy korytarze"

Rosja rozmawia z Turcją o eksporcie ukraińskiego zboża. "Trzy korytarze"

Dodano: 1
Prezydent Rosji Władimir Putin i prezydent Turcji Recep Erdogan
Prezydent Rosji Władimir Putin i prezydent Turcji Recep Erdogan Źródło: Wikimedia Commons
Rosjanie i Turcy omówili możliwości eksportu zboża z ukraińskich portów. Według nieoficjalnych informacji, rozważane jest uruchomienie trzech korytarzy. 


"21 czerwca w Moskwie odbyły się rozmowy delegacji rosyjskiego Ministerstwa Obrony i tureckiego Ministerstwa Obrony Narodowej. Strony omówiły kwestie bezpiecznego wyjścia tureckich statków handlowych i eksportu zboża z ukraińskich portów, a także podejścia do zapewnienia bezpiecznej żeglugi na wodach Morza Czarnego" – podaje agencja TASS, powołując się na komunikat rosyjskiego MON.

Według nieoficjalnych informacji, Rosja, Ukraina, Turcja i ONZ rozważają możliwość otwarcia trzech bezpiecznych korytarzy z portów w Odessie, ale ostateczna decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta.

Wojna w spichlerzu świata

Dyskusja na temat rozwiązania problemu eksportu 20 ton ukraińskiego zboża trwa od ponad dwóch miesięcy. Rosja i Ukraina to spichlerze świata – dostarczają około jednej trzeciej pszenicy sprzedawanej na świecie. Z powodu wojny na Ukrainie upadł transport przez porty nad Morzem Czarnym, a handel praktycznie zamarł.

Na stole leży propozycja eksportu ukraińskiego zboża w sumie siedmioma drogami: przez porty w Berdiańsku i Mariupolu, przez Odessę, koleją przez Rumunię, Węgry i Polskę, a także na Litwę przez Białoruś lub Polskę.

Jeśli nie dojdzie do porozumienia w tej sprawie, światu może grozić kryzys żywnościowy.

Rosjanie kradną ukraińskie zboże

Zdaniem ukraińskiego MSZ, od początku wojny Rosjanie skonfiskowali już co najmniej 600 tys. ton zboża o wartości ponad 100 mln dolarów. Kijów uważa, że prawie wszystkie statki wychodzące w morze z Sewastopola przewożą towary skradzione Ukrainie.

Ukraina jest jednym z największych na świecie eksporterów pszenicy, kukurydzy i oleju słonecznikowego, ale wojna i rosyjska blokada ukraińskich portów na Morzu Czarnym zatrzymały przepływ towarów, zagrażając dostawom żywności do wielu krajów.

Moskwa do Kijowa: Usuńcie miny z portów

Rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow, który 8 czerwca przebywał z wizytą w Turcji, stwierdził, że to na władzach Ukrainy ciąży obowiązek rozminowania portów w celu umożliwienia transportu zboża.

Wcześniej prezydent Rosji Władimir Putin powiedział, że Moskwa gwarantuje niezakłócony przepływ statków zawierających ukraińskie zboże, jeśli Kijów oczyści swoje porty z min.

Według Rady Bezpieczeństwa ONZ, obecne zapasy pszenicy na całym świecie wystarczą tylko na 10 tygodni, a sytuacja jest gorsza niż w kryzysowych latach 2007-2008.

Czytaj też:
Putin chce zagłodzić miliony ludzi. "Plan ma trzy poziomy"
Czytaj też:
Rosjanie blokują eksport zboża. Ukraina przygotowuje plan B

Źródło: Anadolu / Reuters / Al Jazeera / TASS
 1
Czytaj także