Tusk: Po rekonstrukcji w rządzie będą wyłącznie przyzwoici ludzie

Tusk: Po rekonstrukcji w rządzie będą wyłącznie przyzwoici ludzie

Dodano: 
Premier Donald Tusk
Premier Donald Tusk Źródło: PAP / Szymon Pulcyn
Podczas piątkowej konferencji prasowej premier Donald Tusk został zapytany o swój kontrowersyjny wpis, w którym wskazywał na "poważną próbę", jaka stoi przed liderami koalicji rządzącej. Powiedział przy tym, kto po rekonstrukcji znajdzie się w jego rządzie.

Premier Donald Tusk opublikował w czwartek wpis, który szerokim echem odbił się w mediach społecznościowych. Jego słowa skrytykowała nie tylko opozycja, zarzucając mu wzywanie do łamania prawa, ale również współkoalicjanci.

"Przed liderami Koalicji 15X poważna próba. Wiem, trudno znaleźć legalne i skuteczne sposoby działania w tym ustrojowym bałaganie, jaki odziedziczyliśmy po PiS. Jeśli nie wiecie, jak się zachować, to na wszelki wypadek zachowajcie się przyzwoicie. I nie dajcie się podzielić" – napisał na platformie X.

Kontrowersyjny wpis Tuska. Premier wyjaśnia, co miał na myśli

O kontrowersyjny wpis szef rządu został zapytany w piątek podczas konferencji prasowej w Brukseli. Czy nawiązał w ten sposób do rekonstrukcji? Co konkretnie miał na myśli? – Proszę nie wyciągać zbyt daleko idących wniosków – odparł Tusk, po czym podkreślił, że żyjemy w "ustrojowym bałaganie, który zgotował nam PiS", w którym – jak stwierdził – zostały podważone wszystkie obiektywne kryteria prawne i podważane są ważne instytucje państwowe. Z tego właśnie względu – mówił dalej premier – chciałby, aby w tym trudnym czasie politycy kierowali się "naturalnymi ludzkimi kryteriami, takimi jak zdrowy rozsądek, czy zwykła ludzka przyzwoitość". Tu poinformował, że po rekonstrukcji w rządzie będą wyłącznie przyzwoici ludzie.

– Kiedy podważone zostały wszystkie drogowskazy i obiektywne kryteria prawne, które powodują, że politycy działają w bardzo precyzyjnie określonych ramach, kiedy demokracja jest rozchwiana, dlatego że instytucje takie choćby, jak Izba (Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych) Sądu Najwyższego są kwestionowane i naprawdę z poważnych powodów, to wtedy bardzo ważne jest, żeby politycy kierowali się też takimi bardzo naturalnymi ludzkimi kryteriami – wyjaśnił.

"Tusk odlatuje z Giertychem"

Przypomnijmy, że wpis premiera wywołał lawinę komentarzy. "Przecież to właśnie Pan tym wpisem dzieli – insynuując, że któryś z liderów zachowuje się 'nieprzyzwoicie', nie wskazując ani który ani co Pan przez to rozumie. No cóż, może to haiku wyłuszczy Adam Szłapka, bo niewątpliwie dziennikarze będą pytać, co konkretnie miał Pan na myśli" – stwierdziła Anna Maria Żukowska z Lewicy. Komentarze opozycji były już dużo ostrzejsze.

"Pan publicznie namawia swoich koalicjantów do łamania prawa i popełniania przestępstw. Tym samym stanął Pan za Romanem Giertychem, razem z nim odlatuje. A tak naprawdę ujawnił Pan, że ta cała hucpa, którą obserwujemy po przegranej Trzaskowskiego to Pana plan na zamach stanu. Nie uda się" – podkreślił z kolei Sebastian Kaleta, były wiceminister sprawiedliwości. Wpisów w podobnym tonie było zdecydowanie więcej.

Czytaj też:
Potężny spadek poparcia dla KO. Polityczne trzęsienie ziemi w najnowszym sondażu
Czytaj też:
"Czarny scenariusz dla niego". Ziobro: Tusk działa w desperacji
Czytaj też:
Zaskakujące doniesienia. "Wstydzą się tego także politycy PO"


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Opracowała: Anna Skalska
Źródło: pap.pl
Czytaj także