Prezes Prawa i Sprawiedliwości przekazał na wtorkowej konferencji prasowej, że na spotkaniu z Mateuszem Morawieckim doszło do kompromisu. "Partia będzie miała dwa płuca" – dodał lider największej partii opozycyjnej. Prezes PiS wystąpił razem z byłym premierem.
– Wczoraj, ale i dzisiaj, bo koniec był o 2:00 w nocy, doszło do długiej, 7-godzinnej rozmowy między panem premierem a mną. Ta rozmowa przyniosła, przynajmniej jestem o tym głęboko przekonany, kompromis – powiedział Jarosław Kaczyński.
Wymowna reakcja Budy na słowa Sasina
Do sytuacji w partii odniósł się na portalu X poseł PiS Jacek Sasin.
"To ważny i dobry moment dla środowiska patriotycznego. Stowarzyszenie Mateusza Morawieckiego zawiesza działalność, a najbardziej zaangażowani, twórczy i pełni energii posłowie oraz europosłowie będą indywidualnie zasilać Radę Ekspercką Prawa i Sprawiedliwości" – napisał były minister aktywów państwowych.
Jak zaznaczył, "dzięki decyzjom Prezesa Jarosława Kaczyńskiego partia wraca do działania we wspólnym kierunku – po to, by zatrzymać proces wyprzedawania polskiej suwerenności i niszczenia państwa przez Donalda Tuska".
"Prawo i Sprawiedliwość ma dwa skrzydła, które współpracują na równych prawach pod przywództwem PJK i kierownictwa partii. Dziś najważniejsza jest wspólna praca i walka w kampanii Przemysława Czarnka, kandydata Prawa i Sprawiedliwości na premiera" – zapewnił Sasin.
Na wpis parlamentarzysty zareagował europoseł PiS Waldemar Buda.
Deputowany do Parlamentu Europejskiego napisał: "tu się coś zawiesiło", a poniżej zamieścił post Sasina.
Tarcia w PiS. Polityk sugeruje dymisję Kaczyńskiego
W PiS wciąż dochodzi do tarć. Według doniesień medialnych, Ryszard Terlecki miał zasugerować, że Jarosław Kaczyński powinien ustąpić z funkcji prezesa PiS.
Wirtualna Polska informuje, że 18 kwietnia, czyli w 16. rocznicę pogrzebu śp. Marii i Lecha Kaczyńskich, politycy PiS pojechali do krakowskiego biura partii, gdzie miało się znaleźć około 30 osób, m.in.: Mariusz Błaszczak, Jacek Sasin, Jacek Kurski, Adam Bielan czy Joanna Lichocka. Są też Ryszard Terlecki i Łukasz Kmita.
To właśnie tam były szef klubu parlamentarnego PiS i były wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki miał zacząć nieoczekiwanie krytykować Jarosława Kaczyńskiego, a nawet sugerować, że powinien ustąpić z funkcji prezesa partii.
Czytaj też:
Zamieszanie z inicjatywą Morawieckiego. "Dobry dzień, stowarzyszenie zawieszone"Czytaj też:
Na co zgodzili się Kaczyński i Morawiecki? Bochenek przedstawił szczegóły
