Premier po szczycie w Brukseli: O tym trzeba przypominać

Premier po szczycie w Brukseli: O tym trzeba przypominać

Dodano: 21
Premier Mateusz Morawiecki
Premier Mateusz Morawiecki / Źródło: PAP/EPA / Olivier Hoslet
Mateusz Morawiecki podsumował dwudniowy szczyt przywódców krajów UE.

Zakres kompetencji i działania UE jest określony ściśle w pewnych granicach. Tymi granicami są kompetencje, które są określone w traktatach. Zdaję sobie sprawę z tego, że trzeba przypominać o tym, że UE działa w granicach przyznanych kompetencji – mówił premier podczas konferencji prasowej.

Zdaniem Morawieckiego Polska nie ma problemów z praworządnością, "ale niektóre państwa w niewłaściwy sposób rozumieją nasze reformy".

"Dyktat cenowy i polityczny"

– Cała RE poświęcona była 3 zasadniczym tematom – najważniejszym były ceny energii oraz kryzys na rynkach energetycznych i gazowych. Jego początki wzięły się z dwóch praźródeł, wzięły się z nadmiernej zależności od Rosji i Gazpromu. Ten dyktat cenowy i polityczny, jakim jest posługiwanie się przez Rosję błękitnym paliwem, jest niestety faktem – wskazał Morawiecki.

Szef rządu zapewnił, że głos Polski w tym zakresie wybrzmiał bardzo mocno: – To, że ceny gazu wzrosły i doprowadziły do podniesienia cen energii, stało się bardzo poważnym problemem i wpływa na wiele sektorów. Wpływa też na średnią cenę produktów w wielu branżach. Nasz głos był bardzo mocny w tym zakresie.

– Druga przyczyna kryzysu to spekulacja na rynku uprawnień do emisji CO2. Gwałtowny wzrost jest wynikiem spekulacji, które polegały na tym, że to nie firmy, które potrzebowały uprawnień stały się podmiotem na rynku, ale też instytucje postronne – mówił premier podczas konferencji prasowej.

– To była szczera i otwarta dyskusja. Wskazywaliśmy na konieczność przeprowadzenia badań działania Gazpromu, które mogą prowadzić do monopolizacji runku gazu – przekazał Matusz Morawiecki.

Zgoda ws. migracji

Podczas szczytu w Brukseli podjęto także temat migracji. – Nasz głos przestrogi ws. migracji stał się dominującą tezą. Zawsze uważaliśmy, że granice zewnętrze UE muszą być należycie chronione. Ta kwestia spotkała się z absolutnym poparciem – wskazał szef polskiego rządu.

Morawiecki przedstawił liderom krajów UE informację nt. sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Rada Europejska uznała, że nie ma akceptacji dla wykorzystywania ruchu migracyjnego dla celów politycznych.

Czytaj też:
"Jest jasne, co niepokoi marionetki Sorosa". Słoweński publicysta staje w obronie Polski
Czytaj też:
Polska wniosła o uchylenie postanowienia TSUE ws. Turowa

Źródło: Twitter/KPRM/TVP Info
 21
Czytaj także