Od aneksji Krymu przez Rosję mija 8 lat. W 2014 roku Donald Tusk mówił, że Polska nie powinna samodzielnie podejmować decyzji w sprawie sankcji. Jego zdaniem restrykcje powinny być uzgodnione z Unią Europejską.
"Polska nie może wychodzić przed szereg, a jeśli nakładać sankcje na Rosję, to tylko w ramach UE, a nie wszystko ustalać po cichu" – cytował Tuska dziennikarz TVP Info Samuel Pereira w mediach społecznościowych.
"Dziś, gdy Niemcy blokują takie unijne sankcje, on (Donald Tusk – red.) urządza konferencję i atakuje nie Niemcy, tylko... polski rząd. W jakiej drużynie gra Tusk?" – napisał na Twitterze Pereira.
Dziennikarz zauważa, że zdanie polityka w sprawie sankcji na Rosję się zmieniło, ponieważ dziś Platforma Obywatelska namawia rząd, by wbrew unijnym regulacjom zablokowała transport ciężarówek na Białoruś i do Rosji.
W rozmowie z portalem TVP Info były przewodniczący PO skomentował stwierdzenie, że "to Niemcy opóźniają pomoc Ukrainie, ponieważ proponują zbyt słabe sankcje". – Bardzo bym chciał, żeby to polski rząd przede wszystkim zajął się tym, co Polska powinna zrobić – mówił Tusk.
Luki w sankcjach
Portal przypomniał, że po aneksji Krymu państwa zachodnie nadal prowadziły interesy z Rosją, a sankcje, które nałożono były obchodzone. W latach 2015-2020 część państw europejskich sprzedawała broń Putinowi, mimo embarga nałożonego na Rosję po aneksji Krymu w 2014 roku. Wartość eksportu to 346 mln euro. Przodowały Francja i Niemcy.
Francja sprzedała Rosji sprzęt wojskowy o wartości 152 mln euro, tym samym eksportując 44% europejskiej broni. Z kolei Niemcy wyeksportowały do Rosji sprzęt wojskowy o wartości 121,8 mln euro. Stanowi to 35% całego eksportu broni z UE do Rosji.
Czytaj też:
Tusk: Dosyć sojuszu z politykiem, który buduje piątą kolumnę Putina w EuropieCzytaj też:
Rosja może użyć "małej" broni nuklearnej, by zastraszyć Zachód
Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.
Zapraszamy do wypróbowania w promocji.
