Scholz przyznaje: Uzależnienie się od Rosji to był błąd

Scholz przyznaje: Uzależnienie się od Rosji to był błąd

Dodano: 10
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz Źródło: PAP/EPA / Clemens Bilan
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz przyznał, że energetyczne uzależnienie od Rosji było błędem, który jest teraz naprawiany.

"Polityka, gospodarka i duża część społeczeństwa nazbyt chętnie wyciągnęły daleko idące konsekwencje ze stwierdzenia byłego ministra obrony, według którego Niemcy otoczone są wyłącznie przyjaciółmi. To był błąd. Po cezurze, jaką stanowi atak Putina na Ukrainę, nic nie jest takie jak kiedyś. I dlatego rzeczy nie mogą pozostać takie, jakie są!" – podkreśla Scholz w tekście, który opublikowała "Gazeta Wyborcza".

Szef niemieckiego rządu zaznacza, że istnieje "wezwanie do działania – dla naszego kraju, dla Europy, dla wspólnoty międzynarodowej". "Musimy sprawić, by Niemcy były bezpieczniejsze i odporniejsze, Unia Europejska bardziej niezależna, a międzynarodowy porządek przygotowany na przyszłość" – pisze polityk.

Wzmacnianie armii

"Nowa rzeczywistość to 100 mld euro, które przyjęliśmy jako fundusz specjalny dla Bundeswehry. Stanowią one największy przełom w polityce bezpieczeństwa Republiki Federalnej Niemiec. Wyposażamy nasze żołnierki i żołnierzy w sprzęt i umiejętności, których potrzebują, aby w tych nowych czasach móc skutecznie bronić naszego kraju i naszych sojuszników" – opisuje Olaf Scholz.

Kanclerz zaznacza, że jego kraj wspiera Ukrainę: "Upraszczamy i przyspieszamy nasz zbyt ociężały system zamówień. Wspieramy Ukrainę – tak długo, jak długo tego wsparcia będzie potrzebować: gospodarczo, humanitarnie, finansowo i poprzez dostawy broni. Jednocześnie zapewniamy, by NATO nie stało się stroną w wojnie".

Koniec zależności energetycznej

"I wreszcie kończymy z naszą zależnością w zakresie polityki energetycznej od Rosji. W przypadku węgla już to osiągnęliśmy. Import ropy naftowej z Rosji chcemy zakończyć do końca roku. Co do gazu – udział importu z Rosji już spadł z 55 do 30 proc. Ta droga nie jest łatwa, nawet dla tak silnego, zamożnego kraju jak nasz. Będzie nam potrzebna wytrwałość. Już teraz wielu obywateli odczuwa skutki wojny, przede wszystkim wysokie ceny benzyny i żywności. Wielu z niepokojem czeka na kolejne rachunki za prąd, olej czy gaz. W związku z tym rząd federalny przeznacza pomoc finansową w wysokości znacznie przekraczającej 30 mld euro na wsparcie dla obywateli i obywatelek. Różne działania już zaczynają przynosić efekty" – czytamy w tekście Scholza.

Czytaj też:
"Die Welt": Polska złożyła Ukrainie "zatrutą propozycję"

Źródło: wyborcza.pl
 10
Czytaj także