Marsz w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego 1944 odbywa się w stolicy od kilku lat. Organizatorami są Stowarzyszenie "Marsz Niepodległości", Roty Niepodległości oraz Straż Narodowa.
W poniedziałek, 1 sierpnia wydarzenie ma się rozpocząć na rondzie Romana Dmowskiego od "Godziny W" o 17:00. Następnie wyruszy "Marsz Pamięci".
Nawrocki: Dobra forma upamiętnienia
– Marsz Powstania Warszawskiego to dobra forma upamiętnienia. To forma ekspresji i wyrazu patriotyzmu środowisk, które chcą też upamiętnić udział narodowców w powstaniu, odnoszą się więc do faktów historycznych, bo duża część choćby zgrupowania "Chrobry II" była złożona z narodowców – skomentował Karol Nawrocki w programie "Kwadrans Polityczny" Telewizji Polskiej. – Zawsze marsze są formą ekspresji pokazującej zaangażowanie społeczne w świadomość historyczną. Sam uczestniczyłem w wielu marszach, np. w Gdańsku w marszu ku czci Żołnierzy Wyklętych. Mamy piękną tradycję Marszów Niepodległości – powiedział.
Zdaniem prezesa IPN, działania zmierzające do zablokowania Marszu Powstania Warszawskiego "wynikają z interpretacji pod względem politycznym i światopoglądowym wydarzeń historycznych i są próbą wymazania wrażliwości historycznej, w tym wypadku narodowej". – To rzecz, która mnie, jako szefa IPN i jako historyka, oburza. W Polsce są ludzie o różnych poglądach, wielu światopoglądach. Co więcej, w katalogi narodowej pamięci znajdziemy socjalistów patriotów, związanych z myślą lewicową, którzy są polskimi bohaterami, znajdziemy też osoby o poglądach narodowych, które gotowe były umierać za Rzeczpospolitą – mówił. – Ci prezydenci miast, którzy nie są w stanie tej gamy polskich patriotów rozpoznać są ahistoryczni i ademokratyczni – stwierdził Nawrocki.
Czytaj też:
Powstanie Warszawskie. "Największy przykład polskiego bohaterstwa"Czytaj też:
"Hucpa polityczna neonazistów". Sienkiewicz o Marszu Powstania Warszawskiego
