Ciecióra: UE będzie likwidować rolnictwo

Ciecióra: UE będzie likwidować rolnictwo

Dodano: 
Poseł Krzysztof Ciecióra
Poseł Krzysztof Ciecióra Źródło: PAP / Leszek Szymański
Unia ma umowę z MERCOSUR, dzięki której wszystko, czego potrzeba, będzie docierać do Europy z zewnątrz. Rolnicy są dla nich problematyczni – mówi poseł PiS Krzysztof Ciecióra w rozmowie z DoRzeczy.pl.

DoRzeczy.pl: Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen jest nieugięta i zapowiada likwidację unijnego budżetu rolnego od 2028 roku. Jak pan to ocenia?

Krzysztof Ciecióra: To wyraźne zakwestionowanie roli rolnictwa w gospodarce Unii Europejskiej. Jest to zaplanowane wygaszanie sektora rolnego, które trwa już od pewnego czasu. Widać, że Unia chce płacić rolnikom za świadczenie określonych usług, wskazanych przez urzędników. Z kolei decyzja Donalda Tuska i rządu, który zgodził się na umowę MERCOSUR, czyli na import tańszej żywności z Ameryki Południowej, to element tego samego procesu. Dodatkowo, otwieramy rynek na żywność z Ukrainy i innych regionów świata, aby uzupełnić braki w produkcji żywności, które mogą wystąpić, gdy Europa przestanie ją wytwarzać. To jest długoterminowy plan, który Unia chce realizować z pełną konsekwencją.

Czyli czeka nas wygaszanie europejskiego rolnictwa?

Tak, taki jest plan i chcą go realizować z żelazną konsekwencją. Ewidentnie widać, że dążą do tego celu.

Przypomnijmy ubiegły rok. Protesty rolników. Było to wtedy przed wyborami do Parlamentu Europejskiego i wszyscy zapewniali rolników, że nic się nie zmieni. Czyli co? Kłamali?

Oczywiście, że tak. Były to jedynie obietnice, które miały na celu uspokojenie opinii publicznej, zwłaszcza rolników w krajach, gdzie odbywały się wybory. W Polsce chodziło o uspokojenie społeczeństwa przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku, a potem również przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Teraz, gdy zbliżają się wybory prezydenckie, temat ten znów jest ignorowany. Decyzję o przystąpieniu do MERCOSUR odłożono na czas po polskiej prezydencji w Unii Europejskiej. To wszystko jest ze sobą powiązane.

Warto również zauważyć, że komisarzem do spraw rolnictwa jest Christopher Hansen, Luksemburczyk. Luksemburg to kraj, który praktycznie nie ma nic wspólnego z rolnictwem. To państwo wielkości powiatu pleczewskiego w Polsce, z roczną produkcją rolną na poziomie 35 tysięcy ton, co stanowi tyle, ile wytwarza jedno duże gospodarstwo w Polsce. Jakie kompetencje ma Luksemburczyk na stanowisku komisarza do spraw rolnictwa? Jego doświadczenie to głównie sektor finansowy – banki, narzędzia kredytowe oraz logistyka, zwłaszcza transport lotniczy i drogowy. To wszystko wskazuje na plan, by Europa stała się hubem handlowym, importując żywność z różnych stron świata, w tym z Ameryki Południowej i Ukrainy. Europa nie będzie już produkować żywności, a jedynie ją importować.

To oznacza, że rolnictwo staje się zbędne? Dlaczego?

Ze względu na to, że Unia Europejska ma umowę z MERCOSUR, dzięki której wszystko, czego potrzeba, będzie docierać do Europy z zewnątrz. Rolnicy są dla nich problematyczni. Zadają pytania, organizują protesty, wychodzą na ulicę. Władze Unii zdają się dążyć do eliminacji tej grupy społecznej, traktując ją jako przeszkodę w realizacji swoich planów.

Czytaj też:
Dziennikarze: Udaremniliśmy push-back migranta z Niemiec do Polski
Czytaj też:
Prezes PiS nie stanie przed komisją. Jest w szpitalu


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także